Wydrukuj

Finał bez nas

Nie udał się atak na finał w wykonaniu Grzegorza Hedwiga w slalomowej konkurencji C1. Nasz kanadyjkarz popłynął szybko, ale nie ustrzegł się błędów i ostatecznie zajął 12. miejsce, a do finału kwalifikowało się 10 zawodników.

Przed półfinałowym przejazdem sam zawodnik jak i kibice mogli być optymistami. W kwalifikacjach Grzegorz Hedwig popłynął świetny pierwszy przejazd i był pewny awansu do półfinału. Po drugim przejeździe był 7., ale i tak bez problemu wszedł do dalszej rywalizacji. I w półfinale, coś się zacięło. Polak popłynął szybko, ale dwa błędy najpierw na 9., a później na 21. bramce sprawiły, że nasz kanadyjkarz po swoim przejeździe był dopiero 6. Startujący po nim zawodnicy błędów nie popełniali i zepchnęli naszego zawodnika poza finałową 10.

Szkoda tych punktów karnych, bo widać było, że stać Grześka na to, żeby powalczyć o dobre miejsce w finale. Pomimo kilku jeszcze błędów na podjazdach i tak jego czas dawał awans na 4. miejscu do finału. Nawet z dwoma punktami byłby na 9. miejscu w finale, no ale niestety, 4 punkty karne, to już za dużo – powiedział po wyścigu Jarosław Miczek, koordynator naszej slalomowej kadry.

Dotknięcie bramki 21. było prawie niewidoczne. Sam zawodnik też tego nie poczuł, dlatego nasza ekipa złożyła zapytanie i sędziowie dokładnie przeglądali zapis z jego startu.

Sędziowie przeglądali Grzegorza przejazd na wideo i sędzia potwierdził punkty karne. Doszukiwał się jeszcze punktów na bramce 13., ale tam było chlapnięcie wodą – powiedział o całej sytuacji Jarosław Miczek.

Cóż, taki jest ten sport. Piękny, ciekawy, nieprzewidywalny i za to go kochamy. Na podium zabrakło kilku faworytów, ale za to znalazł się na nim dość nieoczekiwanie Japończyk Takuya Haneda, który zajął trzecie miejsce. Drugi był Słowak Matej Benus, a olimpijskie złoto zgarnął Francuz Gargaud Chanut.

Nie ma co rozpamiętywać tego startu. Bo są jeszcze szanse na medale. O finał powalczą: Natalia Pacierpnik w kajakowej jedynce i Marcin Pochwała z Piotrem Szczepańskim w kanadyjkowej dwójce.  Teraz na nich musi się skupić nasza uwaga i wiara w to, że dadzą radę. Bo w to, że dadzą z siebie wszystko nie ma wątpliwości.

 

Beata Sokołowska-Kulesza