Wydrukuj

Dwójki wybrane

Po sprawdzianach w Wałczu trenerzy podjęli ostateczną decyzję co do osad, które wystąpią w kwalifikacjach olimpijskich. Na 1000 metrów popłynie Mariusz Kujawski z Rafałem Rosolskim, a w sprincie Marek Twardowski z Dawidem Putto. Prawo startu w Londynie otrzyma dwójka, która wygra regaty w swojej konkurencji.

 

Trzech kandydatów

Do osady K2 1000 kandydował Mariusz Kujawski, Rafał Rosolski i Marcin Nickowski, którzy od jesieni ubiegłego roku trenowali wspólnie na zgrupowaniach kadry. Pierwszym poważnym sprawdzianem dla kajakarzy były wyścigi na jedynkach podczas Regat Eliminacyjnych Seniorów. W Poznaniu wygrał Kujawski, Rosolski był trzeci, a Nickowski piąty. Po tych zawodach zawodnicy spotkali się w Wałczu, by tym razem sprawdzić się w osadach.

 

– Po kwietniowych eliminacjach pewne miejsce w dwójce miał Mariusz Kujawski, stąd w przejazdach na czas raz popłynął z Rafałem Rosolskim, a raz z Marcinem Nickowskim. Bieg był filmowany, a za pomocą specjalistycznego sprzętu zmierzyliśmy też siłę ciągu na piórze, przyśpieszenie łodzi i utrzymanie prędkości oraz przechył i zanurzenie kajaka. Po każdym przejeździe sprawdzaliśmy też poziom zakwaszenia organizmu. Charakterystyka wiosłowania w obu przypadkach była bardzo podobna, jednak stoper pokazał, że dystans o 0,6 sekundy szybciej przepłynął Kujawski z Rosolskim i to oni będą walczyć o kwalifikację podczas regat w Poznaniu. Marcin Nickowski trenuje obecnie na jedynce i wystąpi w tej konkurencji na dwóch dystansach podczas najbliższego Pucharu Świata  – mówi Michał Brzuchalski, trener kadry kajakarzy.

 

Sprint do dwójki

W grupie sprinterów, poza Piotrem Siemionowskim, trenował Marek Twardowski, Dawid Putto, Denis Ambroziak i Piotr Mazur. Eliminacje w Poznaniu wygrał Ambroziak, drugi był Twardowski, a trzeci Putto i z tej trójki trener Mariusz Słowiński zdecydował się wyłonić najszybsza osadę do walki o olimpijskie paszporty. Zawodnicy spotkali się na zgrupowaniu w Wałczu i wzięli udział w przejazdach na dwójkach na zasadzie każdy z każdym.

 

– To co panowie pokazali podczas sprawdzianów, to były ich najlepsze wyniki w życiu. Rano o 10.00 jechał Twardowski z Putto, o 12.00 Twardowski z Ambroziakiem, a o 15.00 Putto z Ambroziakiem. Pierwsza para popłynęła 32.27, druga 32.55, a trzecia 32.37. Po sprawdzianie pod uwagę braliśmy opcję jeden i trzy, także zrobiliśmy jeszcze analizę filmu z przejazdów i sprawdziliśmy jak szybko osady pokonują pierwsze pięćdziesiąt metrów. To ważny moment wyścigu, bo w sprincie nie ma czasu na gonienie rywali. Wyszło, że bardziej dynamicznie rusza Marek z Dawidem, dlatego to oni będą ścigać się o przepustkę do Londynu. Denis będzie teraz trenował na jedynce i wystartuje w niej w najbliższym Pucharze Świata – wyjaśnia Mariusz Słowiński, trener kadry sprinterów. (tp)