Wydrukuj

Co z IO w Tokio?

Na chwilę obecną organizatorzy zapewniają, że Igrzyska Olimpijskie w Tokio nie są zagrożone odwołaniem, bądź przeniesieniem na inny termin z powodu pandemii koronawirusa, a ogień olimpijski właśnie dotarł do Japonii.

Premier Japonii – Shinzo Abe – zapowiedział, że Igrzyska Olimpijskie w Tokio odbędą się w terminie i bez przeszkód.

Pokonamy rozprzestrzenianie się wirusa i zorganizujemy Igrzyska – powiedział Abe podczas konferencji prasowej w Tokio.

Na razie wiemy na pewno, że europejskie kwalifikacje olimpijskie w kajakarstwie, zaplanowane na 6-7 maja w czeskich Racicach oraz Mistrzostwa Europy ECA w slalomie w Lee Valley zostały odwołane.

Międzynarodowa Federacja Kajakowa (ICF) ogłosiła 18 marca br., że wszystkie zawody ICF, a także wszystkie inne międzynarodowe zawody kajakowe zaplanowane od marca do końca maja zostają przełożone lub odwołane z powodu ciągłych obaw związanych z koronawirusem.

W miniony wtorek odbyła się wideokonferencja, po której MKOl wydał oświadczenie, w którym po raz kolejny poinformował, że igrzyska mają odbyć się zgodnie z planem.

Sytuacja dla całego świata jest niezwykle trudna. Nasze myśli są z osobami poszkodowanymi. Zrobimy wszystko, aby powstrzymać wirusa. SARS-CoV-2 ma również wpływ na przygotowania sportowców do igrzysk olimpijskich Tokio 2020. Do imprezy pozostały cztery miesiące, nie ma więc potrzeby podejmowania niepotrzebnych kroków i decyzji. Wszelkie zmiany w tym momencie przyniosą odwrotny efekt. Niech sportowcy przygotują się najlepiej jak potrafią – czytamy w oświadczeniu.

Jak mówi MKOl to wyjątkowa sytuacja i nie ma idealnego rozwiązania.

Wszyscy zdają sobie sprawę, że mamy jeszcze ponad cztery miesiące, a my zajmiemy się działaniem i będziemy nadal pracować w sposób odpowiedzialny w interesie sportowców – mówił przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Thomas Bach.

Międzynarodowy Komitet Olimpijski dostał jednomyślne i solidarne wsparcie Narodowych Komitetów Olimpijskich z Europy oraz Przewodniczącego Stowarzyszenia Europejskich Komitetów Olimpijskich. Wszyscy uczestnicy wideokonferencji prowadzonej przez Thomasa Bacha poparli decyzję o kontynuacji przygotowań do Igrzysk XXXII Olimpiady w Tokio 2020.

W wideokonferencji zorganizowanej przez MKOl uczestniczyli prezesi i przedstawiciele Narodowych Komitetów Olimpijskich oraz Janez Kocijančič – Przewodniczący Stowarzyszenia Europejskich Komitetów Olimpijskich.

Komitety przedstawiły stan przygotowań do igrzysk w swoich krajach oraz poinformowały o problemach, jakie wystąpiły w związku z odwołaniem kwalifikacji olimpijskich. PKOl skierował do MKOl pytania, między innymi: czy rozważana jest zmiana terminu igrzysk olimpijskich oraz jaki jest plan rozwiązania problemów związanych ze zdobywaniem kwalifikacji przez sportowców.

Przypomnijmy, że na chwilę obecną kajakarki mają wywalczone wszystkie kwalifikacje do IO, czyli 5, kanadyjkarze również wszystkie (2). Jedną z 2 w C1 mają kanadyjkarki, 2 z 4 kwalifikacje mają slalomiści, no i w najtrudniejszej sytuacji są kajakarze, bo na chwilę obecną nie mają żadnej, a wszystkie zawody kwalifikacyjne do IO na tą chwilę są odwołane.

Ceremonia otwarcia igrzysk w Tokio planowo ma się odbyć 24 lipca 2020 roku. Do 9 sierpnia około 11 tysięcy sportowców ma walczyć o swoje marzenia i o 339 kompletów medali. Jeśli IO w ogóle dojdą do skutku.

Pandemia koronawirusa sparaliżowała nie tylko świat sportu, bo na razie do 25 marca mamy zostać w domu z możliwością przedłużenia, ale można ją odczuć właściwie w każdym aspekcie funkcjonowania naszego społeczeństwa. Zamknięte są szkoły, przedszkola, większość sklepów i galerii handlowych.

Sportowcy radzą sobie jak mogą i nie poddają się, choć to dla nich również trudny czas i zakłóca przygotowania do głównej imprezy czterolecia.

Kadra kajakarek od 1 marca jest w Portugalii i miała tam przebywać tylko 2 tygodnie, a tymczasem będzie tam do 21 kwietnia z uwagi na niebezpieczną sytuację na świecie.

Tomasz Kaczor po powrocie z Sabaudii obecnie trenuje z Vincentem Słomińskim w Licheniu pod okiem trenera Dariusza Bresińskiego oczywiście z zachowaniem wszelkich środków ostrożności i przebywać tam będą do 29 marca.

Pomimo, że nastały ciężkie czasy związane z koronawirusem, my nie zwalniamy tempa i każdego dnia staramy się realizować zadania treningowe zgodnie z założonym planem. Również i ja dołączam się do akcji #zostanwdomu. Nam sportowcom ciężko się do tego dostosować, bo stoimy przed największym wyzwaniem 4-lecia, czyli starcie w Igrzyskach Olimpijskich, ale nie zapominam przy tym, żeby stosować zalecenia, które otrzymaliśmy w ostatnim czasie, unikamy skupisk ludzi (staramy w ogóle unikać ludzi), wychodzimy z pokoju tylko kiedy musimy, myjemy często ręce i dezynfekujemy wszystko co się da. Wy również dbajcie o siebie, bo nasze zdrowie jest najważniejsze – tak mówi i prosi o przestrzeganie zaleceń Tomasz Kaczor.

Mówi się też o klątwie, która dopada Tokio co 40 lat.

To problem, który zdarza się co 40 lat, to przeklęte igrzyska olimpijskie. I taki jest fakt – powiedział w środę przed komisją parlamentarną Taro Aso, który pełni również funkcję wicepremiera, a w przeszłości był także premierem kraju.

W 1964 roku odbyły się pierwsze IO w Tokio, ale to było drugie podejście Japonii do igrzysk. Pierwsze miały być w 1940, potem IO w Moskwie 1980, które Japonia i inne państwa zbojkotowały ze względu na sytuację polityczną na świecie i teraz znowu równo 40 lat później epidemia koronawirusa.

Dla naszej reprezentacji IO w Tokio w 1964 roku były szczęśliwe, zdobyliśmy wówczas 23 medale w tym 7 złotych i miejmy nadzieję, że te jeśli się odbędą będą dla nas równie szczęśliwe.

BSK