Wydrukuj

Były wyniki są nagrody

Beata Mikołajczyk, Karolina Naja, Marta Walczykiewicz oraz trener naszych kajakarek, Tomasz Kryk, zostali zaproszeni między innymi po nagrody za medale, które polskie kajakarstwo zdobyło w Rio de Janeiro podczas XXXI Igrzysk Olimpijskich. Gala odbyła się w Centrum Olimpijskim w Warszawie.

Dla nas kajakarzy była to niezwykła uroczystość, bo od Igrzysk w Sydney w 2000 roku, nasza dyscyplina wróciła z więcej niż jednym medalem z najważniejszej imprezy sportowej czterolecia. To zasługa Marty Walczykiewicz, która z toru w Lagoa wyjęła po raz pierwszy srebrny medal wywalczony w K-1 na 200 metrów, w K-2 Beata Mikołajczyk i Karolina Naja, były trzecie na 500 metrów. To już trzeci medal Beaty, na trzecich IO z rzędu i drugi Karoliny.

Dla mnie srebro smakuje jak złoto, dlatego, że czekałam na nie 20 lat. Po raz pierwszy zdobywając srebrny medal czułam się jakbym zdobyła złoto! Ten medal to nie tylko moja ciężka praca, na ten medal pracował trener, moja rodzina, mój chłopak, doktorzy, koleżanki z kadry, Prezes PZKaj. oraz kibice i fanatycy kajakarstwa. Każdy z nich ma swój udział w zdobyciu medalu, jeśli podzielić by go na kawałki, to każdy otrzymałby swój kawałek – skomentowała swój sukces Marta Walczykiewicz.

To była trzecia już dla mnie gala. Pojawiło się dużo emocji. To są zawsze miłe chwile. Obejrzałam, jak wszyscy, krótki skrót naszych poczynań w Rio. Przeszły mnie ciarki i bardzo się cieszyłam, że mam rzeczy zasłaniające ręce i nogi, z wrażenia dostałam gęsiej skórki. Po wręczeniu kwiatów i nagrody mogliśmy razem z trenerem powiedzieć parę słów do mikrofonu. Totalnie mnie to zaskoczyło, nikt nam o tym nie wspomniał, a ja sama zapomniałam jak to było na poprzednich galach. Nie miałam, więc czasu na większe przemyślenia. Powiedziałam, co myślałam i już. Sądziłam, że nie mam za dużo czasu, więc ze stresu się pośpieszyłam. Siadając na kanapie żałowałam, że nie powiedziałam jeszcze paru zdań, ale cóż. Na gali zabrakło niestety Karoliny, ale wspomniałam o naszym wspólnym sukcesie – skomentowała udział w gali Beata Mikołajczyk.

Nasza kajakarka galę oglądała z poziomu łóżka, bo poważnie zachorowała i nie mogła przyjechać do Warszawy, Karolinę reprezentował trener klubowy Marek Zachara.

Polski Komitet Olimpijski nie zapomina też o ludziach, którzy bezpośrednio tworzą te sukcesy. Dlatego na gali nie zabrakło trenerów naszych medalistów, a wśród nich Tomasza Kryka, trenera, który od kilku lat prowadzi kobiece kajaki od sukcesu do sukcesu.

„Odważny idzie naprzód i zwycięża”. Te dwa medale to nie tylko ostatnie cztery lata, to dwa cykle olimpijskie, osiem lat budowania zespołu, poszukiwanie ludzi z pasją, marzeniami, wrażliwych, odważnych. To wielka nagroda dla całego środowiska kajakowego: zawodników, trenerów, działaczy i sponsorów – bez ich udziału nie było by tych sukcesów – powiedział Tomasz Kryk.

W uroczystości, obok prezesa PKOl Andrzeja Kraśnickiego, sekretarza generalnego Adama Krzesińskiego i Członkini MKOl Ireny Szewińskiej, a także członków zarządu PKOl, w Gali Olimpijskiej udział wziął Prezydent RP Andrzej Duda wraz z małżonką, Minister Sportu i Turystyki Witold Bańka, Ambasador Polski w Brazylii Andrzej Braiter, a także parlamentarzyści oraz wielu ludzi sportu.

Oceniając „na zimno”, to jest sukces. Mamy więcej medali, niż na trzech poprzednich igrzyskach. Niewiele więcej, ale za to łatwiej będzie tę liczbę przekroczyć za cztery lata w Tokio – powiedział szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego Andrzej Kraśnicki.

Biało-czerwoni wywalczyli w Rio 11 krążków, o jeden więcej niż w ostatnich trzech edycjach igrzysk. Więcej medali zdobyli też kajakarze, bo od czasu Igrzysk w Sydney w 2000 roku, cieszyliśmy się z dwóch medali. PKOl, dzięki sponsorom, w trakcie uroczystości wręczył medalistom nagrody finansowe. A te w sumie wyniosły 915 tys. zł. Złoci medaliści otrzymali po 120 tys. zł, za srebro premia wyniosła 80 tys. zł, a za brąz 50 tys. zł. Nagrodzono także trenerów. W konkurencjach, w których występował więcej niż jeden zawodnik (np. w wioślarstwie czy kajakarstwie), każdy startujący otrzymał 75 % kwoty należnej za sukces indywidualny.

Na gali byli obecni także rodzice Marty Walczykiewicz, doktorzy kadry: Andrzej Rakowski i Dariusz Sitkowski z Instytutu Sportu, trener Bogumił Głuszkowski oraz medaliści olimpijscy: Grzegorz Kotowicz (Barcelona i Sydney), Piotr Markiewicz (Atlanta) oraz Prezes Polskiego Związku Kajakowego – Józef Bejnarowicz.

Za cztery lata w Tokio ma być lepiej. Jestem pewna, że to lepiej będą tworzyli też kajakarze i kajakarki.

 

Beata Sokołowska-Kulesza

 

{gallery}aktualnosci_2016/gala_pkol{/gallery}