Wydrukuj

Budują formę. Na potęgę.

Za nimi zgrupowania zagraniczne i treningi w Polsce. Przed nimi kwalifikacje do kadry i Mistrzostwa Świata w Duisburgu. Mowa o naszych parakajakarzach, którzy intensywnie przygotowują się do sezonu.

Na zagraniczne zgrupowania nasi parakajakarze wybrali się najpierw w lutym, a później w marcu. Na miejsce treningów wybrali sprawdzoną przez kajakarzy Sabaudię we Włoszech. Nasza ekipa zakwaterowana była w hotelu Casino. To obiekt w pełni dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych z klubem fitness i siłownią. To zgrupowanie było zrealizowane w ramach programu „Olimpijczyk” przez Polski Komitet Paraolimpijski. Na zgrupowaniu z trenerką Renatą Klekotko przebywali Jakub Tokarz oraz Kamila Kubas.

Kuba i ja mieliśmy pierwszy raz możliwość wyjechać na zagraniczne zgrupowanie klimatyczne. Kamila Kubas była wcześniej w listopadzie na zgrupowaniu w Portugalii. Prace grupy oceniam bardzo dobrzemyślę, że zawodnicy są podobnego zdania. Z Kamilą nie pracowałam wcześniej, ale jestem przekonana, że jest to bardzo utalentowana zawodniczka o nie do końca wykorzystanym potencjale, z rożnych przyczyn. Kamila i Kuba są zawodnikami z tej samej grupy startowej KL1, zatem treningi na wodzie zawierały element rywalizacji – mówi o zgrupowaniach Renata Klekotko.

W czasie pierwszego zgrupowania podopieczni Renaty Klekotko skupili się na poprawianiu techniki wiosłowania, wykonaniu jak największej liczby kilometrów na wodzie. Duża objętość – umiarkowana intensywność. Na lądzie wykonywali trening funkcjonalny. Głównie ćwiczenia z użyciem taśm TRX, z gumami oporowymi oraz sporo pracy na siłowni. Drugie zgrupowanie to intensyfikacja pracy na wodzie, szczególnie jeśli chodzi o Kamilę, która rozpoczynała BPS do Mistrzostw Świata w Duisburgu i skupiała się bardziej na pracy interwałowej na wodzie. Ogółem Kuba w czasie 26 dni pobytu we Włoszech przepłynął ponad 300 kilometrów. Natomiast Kamila przez 14 dni, ze względu na wcześniejszy powrót do domu, przepłynęła 200 km. Być może te liczby nie są jakoś specjalnie imponujące, ale należy pamiętać, że Kamila i Kuba to parakajakarze, którzy płynąc, nie używają aktywnie kończyn dolnych – płyną „na samych rękach”. W tym kontekście wykonali oni naprawdę tytaniczną pracę.

Priorytetem było wykonać jak najwięcej kilometrów, w tym czasie dokonać korekty złych nawyków w technice wiosłowania oraz dopasować nowy sprzęt do zawodników – rodzaj wiosła, jego długość, uchwyt. Dla zawodników z grupy startowej KL1 kluczowe znaczenie ma specjalne siedzisko/fotelik – musieliśmy na wodzie sprawdzić kilka wariantów ich ustawienia w łodzi – opowiada Renata Klekotko.

Zawodnicy nie narzekali na kłopoty zdrowotne i kontuzje. Mieli też okazje w wolnym czasie zwiedzić słynne rzymskie zabytki – Watykan, Colosseum i Forum Romanum.

Teraz parakajakarzy czekają Regaty Eliminacyjne w Wałczu. Po nich zawodnicy zostają w Wałczu na 3-tygodniowe zgrupowanie, na którym będą przygotowywać się bezpośrednio pod start w MŚ w Duisburgu. Będą one też ostatnią szansą na zdobycie kwalifikacji do IPO w Rio. Nasza reprezentacja ma jeszcze dwie paraolimpijskie szanse na występy w Brazylii.

 

Beata Sokołowska – Kulesza

 

{gallery}aktualnosci_2016/parakajakarze{/gallery}