Slalomiści zakończyli zimowy etap przygotowania do sezonu 2026. Teraz czas na tor olimpijski

Reprezentacja Polski w slalomie kajakowym zakończyła kolejny etap przygotowań do nowego sezonu. Biało-czerwoni po dziesięciu dniach spędzonych na torze Kolna w Krakowie lata dzień wyruszą do Oklahomy, gdzie będą trenowali na obiekcie przygotowywanym na igrzyska olimpijskie w 2028 roku. – Lubię odkrywać nowe tory – mówi Kacper Sztuba, lider naszej kadry kanadyjkarzy.

Tor Kolna to mekka polskiego slalomu, bowiem to tam nasi zawodnicy spędzają najwięcej czasu podczas przygotowań w Polsce. Teraz przyszło im trenować w Krakowie od 26 lutego, czyli w momencie, kiedy kończyły się największe mrozy. Zgrupowanie, w którym udział wzięli Mateusz Polaczyk, Dariusz Popiela, Jakub Brzeziński, Tadeusz Kuchno, Kacper Sztuba, Michał Wiercioch, Szymon Nowobilski, Grzegorz Hedwig i Hanna Danek, potrwało 10 dni.

– Było to zakończenie zimowego etapu przygotowań do nowego sezonu. Na kolejnym zgrupowaniu będziemy mieli już inne zadania, bardziej skierowane pod starty i przybliżające nas już do zawodów. Ta najcięższa fizyczna praca została zwieńczona obozem w Krakowie – mówi Sztuba, który w ubiegłym roku podczas mistrzostw świata w Australii zajął wysokie, szóste miejsce.

Teraz nasza kadra wyleci do Oklahomy, gdzie w tym roku pod koniec lipca odbędzie się światowy czempionat. Dużo ważniejszą imprezę zaplanowano tam jednak za dwa lata, bowiem to właśnie na obiekcie Riversport rozegrane zostaną slalomowe zmagania podczas igrzysk olimpijskich w Los Angeles. – Będzie to moja pierwsza podróż do Stanów Zjednoczonych, więc jestem podekscytowany – mówi Sztuba. – Poza tym, lubię odkrywać nowe obiekty. W slalomie piękne jest właśnie to, że na wodzie możemy cały czas się czegoś uczyć i doświadczać. Nie boję się nowych torów, co zresztą pokazałem w ubiegłym roku w Australii, gdzie podczas zawodów poszło mi znakomicie.

Do Stanów polecą wszyscy zawodnicy, którzy brali udział w ostatnim zgrupowaniu w Krakowie z wyjątkiem Dariusza Popieli. Kadrę uzupełnią natomiast Klaudia Zwolińska (trenowała indywidualnie po powrocie z obozu w Australii) oraz Dominika Brzeska. Sztab reprezentacji Polski, którą wspiera sponsor główny PGE Polska Grupa Energetyczna S.A., będą w USA tworzyć Jakub Chojnowski (trener główny), trenerzy Rafał Polaczyk, Marcin Pochwała, Stanislav Gejdosh oraz fizjoterapeuta Grzegorz Liskiewicz.

– Zdrowie na razie mi dopisuje, nie mam żadnych kontuzji, nie chorowałem też w tym okresie pomiędzy mrozami a cieplejszą temperaturą i cieszę się, że przetrwałem ten okres. Jestem w dobrej dyspozycji i mogę w pełni realizować plan treningowy. Teraz czekają nas już tylko wyjazdy do cieplejszych miejsc, więc mam nadzieję, że nie będę narzekał na zdrowie – mówi Sztuba. Partnerem Polskiego Związku Kajakowego jest LOTTO.

Oprócz wspomnianych mistrzostw świata, które będą dla naszych kadrowiczów głównym celem na zbliżający się sezon, tradycyjnie biało-czerwoni będą chcieli pokazać się z dobrej strony w mistrzostwach Europy (23-27 września w Ivrei) czy w całym cyklu Pucharu Świata. Z kolei pierwszy start kontrolny zaplanowano pod koniec zgrupowania w USA, a będą to zawody cyklu ICF Slalom World Ranking. – Nie wyznaczyłem sobie jeszcze konkretnych celów, teraz jestem myślami na najbliższym zgrupowaniu. Oczywiście kluczowe będą dwie docelowe imprezy w tym sezonie, ale żeby w nich wystartować, trzeba dostać się do kadry. Dlatego najpierw ważna będzie kwalifikacja, a potem będę myślał o tym, by jak najlepiej pokazać się w mistrzostwach Europy i świata – kończy Sztuba.

Klaudia Zwolińska zadowolona ze zgrupowania w Australii. Znów wygrała zawody na torze MŚ!

Kiedy większość kadry slalomistów kończyło obóz w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Klaudia Zwolińska wspólnie z Grzegorzem Hedwigiem polecieli na kolejne zgrupowanie w Australii, gdzie przygotowywali się do kolejnego sezonu. Co ciekawe, nasza zawodniczka wygrała zawody kontrolne na torze w Penrith, gdzie w ubiegłym roku wywalczyła trzy medale mistrzostw świata! – Dobrze wspominam to miejsce, a do tego jest świetne treningowo, więc mam nadzieję, że będę często wracała do Sydney – mówi liderka naszej kadry slalomowej.

Tor w Penrith biało-czerwonym kojarzy się doskonale, bowiem to właśnie tam Zwolińska w ubiegłym roku wywalczyła dwa złote (K-1 i C-1) oraz brązowy (kayak cross) medal mistrzostw świata. Te sukcesy znacznie rozpropagowały slalom kajakowy w Polsce i to na tyle, że Zwolińska została laureatką Plebiscytu Przeglądu Sportowego na Najlepszego Sportowca Polski. Nic więc dziwnego, że zawodniczka na przygotowania ponownie postanowiła wybrać się na tor pod Sydney. – Poza tym w ubiegłym roku nasz plan zaskoczył, więc teraz postanowiliśmy go nie zmieniać. Mam nadzieję, że i teraz przygotowania Klaudii w Australii będą na tyle owocne, że zdobędzie kolejne medale – mówi Jakub Chojnowski, trener główny reprezentacji Polski w slalomie kajakowym.

Zwolińska wspólnie z trenerem Rafałem Polaczykiem oraz zawodnikiem Grzegorzem Hedwigiem (prywatnie jej partner) wylecieli do Sydney prosto ze zgrupowania w Al-Ain, gdzie została reszta reprezentantów Polski, których sponsorem głównym jest PGE Polska Grupa Energetyczna S.A. W Australii spędzili miesiąc i trenowali na dobrze znanym sobie obiekcie. – Gdy ponownie weszłam na ten tor, może serce nie zabiło mocniej, ale mam stamtąd fajne wspomnienia i one ze mną zostaną na długo. Lubię to miejsce i będzie ono dla mnie zawsze wyjątkowe. Do tego jest świetne treningowo, więc mam nadzieję, że będę tam wracać – opowiada Zwolińska.

W Australii jest też spora różnica czasowa, więc zawodniczka za dnia w Sydney może spokojnie trenować w spokoju, a pozostałe sprawy załatwiać po treningach, gdy w Polsce wstaje nowy dzień. – Z kolei w ciągu dnia mogę skupić się też na regeneracji i też sobie bardzo to cenię – mówi. – Mimo dalekiej podróży była to bardzo dobra decyzja i chciałabym jak najczęściej tam wracać na treningu. W tym roku było też mniej tłoczno, bo po mistrzostwach świata wielu zawodników zrezygnowało ze zgrupowania właśnie w Australii. Ja się jednak tam doskonale odnajduję.

Dwukrotna mistrzyni świata podkreśla, że na dobrą formę przyjdzie jeszcze czas, bowiem do sezonu najważniejszych imprez slalomowych zostało jeszcze sporo czasu. Choć warto przyznać, że już teraz Zwolińska wystąpiła w dwóch kontrolnych startach, w których stawała na podium. Podczas zawodów Australian Open była trzecia w kategorii C-1, a podczas Penrith Open zwyciężyła w kategorii K-1! – Gdyby ta forma przyszła teraz, to bym się martwiła – śmieje się Zwolińska. – Nie ukrywam, że potrzebuję jeszcze trochę czasu. Szykuję się pod główne imprezy, bo w tym roku one są bardzo ważne. Te zimowe starty są dla mnie ciężkie, bo jestem w mocnym treningu objętościowym, ale zawsze fajnie jest się z kimś porównać czy zmierzyć na torze. Do tego mogę sprawdzić, co jest jeszcze do dopracowania.

Co ważne, Zwolińska jest zdrowa i nie dokuczają jej żadne kontuzje. Teraz, po powrocie do Polski, zawodniczka oprócz treningów stara się też dopiąć wszelkie sprawy z eventami promującymi kajakarstwo, by do wylotu na kolejne zgrupowanie, tym razem w Stanach Zjednoczonych, mieć czystą głowę. – Jest to dla mnie ważne, bo zbliża się sezon startowy i później będę miała znacznie mniej czasu – mówi Zwolińska. Partnerem Polskiego Związku Kajakowego jest LOTTO.

Wracając do Australii, Zwolińska wspólnie z Hedwigiem i Polaczykiem po raz kolejny mogli liczyć na gościnność tamtejszej Polonii. – Oj, mocno o nas dbają, można poczuć się jak w domu – uśmiecha się nasza kajakarka. – Dobrze nas nakarmili, zaopiekowali się, a do tego na obczyźnie zjadłam gołąbki, więc lepiej być nie mogło – dodaje Zwolińska.

Do wspomnianych Stanów Zjednoczonych polscy kajakarze wyruszą w połowie marca, a pod koniec miesiąca czeka ich pierwszy sprawdzian na torze, gdzie w lipcu zaplanowane są mistrzostwa świata. To najważniejsza impreza tego sezonu, a Polacy teraz będą mieli okazję zapoznania się z tamtejszym obiektem. – Mam nadzieję, że poznamy go tak dobrze, że znów z mistrzostw świata wrócimy z medalami – kończy Chojnowski.

Z gorących Emiratów do mroźnego Krakowa. Polscy slalomiści szykują się do sezonu

Reprezentanci Polski w slalomie kajakowym kontynuują przygotowania do zbliżającego się sezonu, który jak zawsze będzie wymagający. Nasi kadrowicze ponownie mierzą wysoko, dlatego teraz dają z siebie wszystko, by w najważniejszych zawodach prezentować najwyższą formę. Biało-czerwoni właśnie wrócili z upalnego Al-Ain w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, by… trenować w mrozie na torze Kolna w Krakowie. – Dostaliśmy pogodową szkołę życia, ale wszyscy zawodnicy są zdrowi i to jest najważniejsze – uśmiecha się Jakub Chojnowski, trener główny naszej reprezentacji.

Trzy medale mistrzostw świata Klaudii Zwolińskiej z ubiegłego sezonu oraz wysokie miejsca między innymi w Pucharze Świata czy zawodach młodzieżowych tylko rozpaliły apetyty nie tylko kibiców, ale samych zawodników startujących w slalomie kajakowym. Nic więc dziwnego, że przygotowania do kolejnego sezonu biało-czerwoni, których wspiera sponsor główny PGE Polska Grupa Energetyczna S.A., rozpoczęli już w listopadzie. Najpierw spotkali się na zgrupowaniu w Krakowie, a następnie wylecieli do Zjednoczonych Emiratów Arabskich na pierwszy obóz kajakowy.

Po powrocie z Bliskiego Wschodu nasi zawodnicy otrzymali kilka dni wolnego, by… ponownie wrócić do Al-Ain. To celowy zabieg sztabu szkoleniowego reprezentacji, bowiem właśnie tam biało-czerwoni mają idealne warunki do treningu. – Tak naprawdę możemy się skupić tylko na przygotowaniach. Mieszkamy w domkach blisko od toru i realizujemy filozofię “train, rest, repeat” – śmieje się Chojnowski. – Jesteśmy tam w zasadzie odłączeni od świata, a jedyną atrakcją jest wyjazd do sklepu. Oczywiście zawodnicy dostali też wolne na wycieczki, bo muszą wyczyścić głowy. Ale w takich warunkach wykonaliśmy naprawdę kawał solidnej pracy.

Na drugie zgrupowanie do Emiratów poleciało ośmioro zawodników kadry seniorskiej (Dominika Brzeska, Hanna Danek, Mateusz Polaczyk, Dariusz Popiela, Michał Wiercioch, Jakub Brzeziński, Szymon Nowobilski i Tadeusz Kuchno) oraz czterech zawodników z kadry U-23: Szymon Sowiźrał, Krzysztof Książek, Marek Kulczycki i Joachim Jabłoński. Oprócz trenera głównego, kajakarzami opiekowali się również szkoleniowcy Marcin Pochwała, Stanislav Gejdosh i Paweł Sarna, a także fizjoterapeuta Konrad Plutecki i psycholog Łukasz Zubkiewicz.

– Przede wszystkim cieszę się, że obóz przebiegł bez kontuzji. Oczywiście wróciliśmy zmęczeni, ale szczęśliwi i zadowoleni z wykonanej pracy. Trzeba przyznać, że w tak wysokich temperaturach dostaliśmy pogodową szkołę życia. Ale lubimy to miejsce, dobrze nam się tam trenuje. Co prawda nie mieliśmy żadnych startów kontrolnych, ale na to przyjdzie jeszcze czas. Na razie trenujemy w swojej wewnętrznej grupie – opowiada Chojnowski. Partnerem Polskiego Związku Kajakowego jest LOTTO.

Teraz biało-czerwoni spotkali się na kolejnym zgrupowaniu, ale już w polskich warunkach, a dokładniej na torze Kolna w Krakowie. – Na szczęście od dwóch dni mamy słońce, więc jest przełamanie pogody. Trenowanie w tych mrozach na Kolnej nie należy do łatwych zadań – podkreśla Chojnowski. – Kontynuujemy pracę ogólną i specjalistyczną. Tegoroczna zima dała w kość i mimo że nie byliśmy w Polsce długo, to załapaliśmy się na ostatni strzał mrozów. Poradziliśmy z tym sobie i cieszę się, że zawodnicy przetrwali to w zdrowiu.

Pierwszy start kontrolny naszych reprezentantów czeka pod koniec marca w Oklahomie. Zawody ICF World Ranking będą pierwszym sprawdzianem toru przed mistrzostwami świata, które odbędą się na nim w lipcu tego roku. – W połowie marca planujemy wylecieć do Stanów na dwa i pół tygodnia. Czekają nas pierwsze sesje treningowe na tym torze, więc będzie to ważny przystanek przed mistrzostwami świata – kończy Chojnowski.

„Złote Wiosła 2025” rozdane! Miłe chwile na podsumowanie świetnego sezonu kajakowego

W Warszawie odbyła się III Ogólnopolska Gala Środowisk Kajakowych „Złote Wiosła 2025”, która była jednocześnie podsumowaniem minionego sezonu. Polski Związek Kajakowy rozdał również statuetki osobom, które w ubiegłym roku szczególnie zasłużyły na wyróżnienie. – To był dla nas niesamowity sezon – podkreśla Grzegorz Kotowicz, prezes Polskiego Związku Kajakowego.

Gala „Złote Wiosła” odbyła się już po raz trzeci. Od pierwszej edycji cieszy się sporym zainteresowaniem, bowiem to doskonały moment, by nie tylko podsumować kolejny znakomity sezon, ale również zintegrować całe środowisko kajakowe. Gala jest bowiem skierowana nie tylko do wyczynowych kajakarzy, ale każdego, kto uprawia tę wspaniałą dyscyplinę, również turystycznie.

– Galę organizujemy od kiedy zostałem prezesem PZKaj i w ten sposób chcemy też pokazać, że kajakarstwo to nie tylko sport olimpijski, ale również wiele innych aktywności, które warto wyróżnić. Nie brakuje rozmów o przyszłości, wspólnej integracji środowiska. Mamy też wiele osób, które chcemy uhonorować, szczególnie w sportach nieolimpijskich, gdzie zawsze zdobywamy też wiele medali. Do tego dochodzą instytucje oraz osoby, które zawsze są przyjazne kajakastwu i w ten sposób chcemy im podziękować – mówi Grzegorz Kotowicz, prezes Polskiego Związku Kajakowego.

Kluczowym momentem gali było rozdanie statuetek „Złotych Wioseł 2025”. W tegorocznej edycji władze Polskiego Związku Kajakowego postanowiły wyróżnić osoby i instytucje w ośmiu kategoriach. Nagrodę w kategorii sprint kajakowy odebrały Anna Puławska i Martyna Klatt, które w kategorii K-2 wywalczyły złoty medal mistrzostw świata w Mediolanie oraz triumfowały także w mistrzostwach Europy w Racicach. Dodatkowo, Puławska została też mistrzynią świata w K-1!

– To był dla mnie wyjątkowy sezon, jeden z lepszych w całym moim życiu. Jestem więc szczęśliwa, że możemy na gali wrócić do tych momentów, które były dla mnie wzruszające. Myślę, że to wyjątkowa nagroda, podobnie jak ten sezon był wyjątkowy. Cieszę się, że zostałyśmy docenione i możemy się tutaj pokazać i świętować z całym teamem, bo takich momentów w trakcie sezonu nie mamy za wiele – mówi Puławska.

Jeśli chodzi o slalom kajakowy, to wybór włodarzy PZKaj był oczywisty. „Złote Wiosła 2025” przyznano Klaudii Zwolińskiej, która zdobyła dwa złote i jeden brązowy medal mistrzostw świata w australijskim Penrith. Dodatkowo, zawodniczka zwyciężyła w Plebiscycie „Przeglądu Sportowego” na Najlepszego Sportowca Polski. Co prawda slalomistka szlifuje swoją formę do kolejnego sezonu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, ale na gali obecny był trener Jakub Chojnowski, który wspólnie ze Zbigniewem Kowalczukiem, szkoleniowcem Puławskiej i Klatt, zostali wyróżnieniu w kategorii Nagroda Specjalna. Sponsorem polskiego kajakarstwa jest PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

– Klaudia jest już aktualnie w drodze do australijskiego Penrith, które w ubiegłym sezonie było dla nas wszystkich magiczne. Trzy medale, które tam wywalczyła to naprawdę coś wielkiego, napisała historię nie tylko polskiego, ale i światowego sportu. Dziękujemy za te nagrody i cieszymy się, ze mamy taki zgrany team, który pomaga odnosić niesamowite sukcesy – mówi Chojnowski.

W kategorii parakajakarstwo triumfowała natomiast Katarzyna Kozikowska, która została mistrzynią świata w paramaratonie, a ponadto była czwarta w mistrzostwach Europy i szósta w mistrzostwach świata. Partnerem Polskiego Związku Kajakowego jest LOTTO.

– Przed nami wyjątkowe 2,5 roku, bo tyle zostało do igrzysk olimpijskich i paralimpijskich. Chciałabym przypomnieć, jak ważna jest współpraca oraz plan, którego trzeba się trzymać bez względu na aktualne nastroje czy odczucia. Dlatego po prostu współpracujmy i idźmy zgodnie ze swoim planem – uśmiecha się zawodniczka.

Statuetki „Złotych Wioseł 2025” odebrali także Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Kajakarstwa (kategoria Kajakarstwo Powszechne i Turystyczne), Mateusz Zuchora i Mateusz Borgieł (Sporty Kajakowe Nieolimpijskie), PGE Polska Grupa Energetyczna, Totalizator Sportowy, Ministerstwo Sportu i Turystyki i Polski Komitet Olimpijski (Sponsor Kajakarstwa) oraz Alex Borucki (Nadzieja Olimpijska).

– Miniony rok był dla nas historyczny ze względu na wiele wyników naszych zawodniczek i zawodników, więc gala również była dla nas wyjątkowa. W tym roku organizujemy w Poznaniu mistrzostwa świata w sprincie kajakowym, więc kolejna edycja Złotych Wioseł na pewno będzie jeszcze większa. Mam nadzieję, że również będziemy świętować sukcesy naszych zawodników – kończy Jolanta Rzepka, sekretarz generalna PZKaj.

Tak dobry rok polskiego kajakarstwa trzeba odpowiednio uczcić! Przed nami gala „Złote Wiosła 2025”!

Miniony sezon kajakowy był dla biało-czerwonych bardzo udany. Już w sobotę, podczas uroczystej III Ogólnopolskiej Gali Środowisk Kajakowych „Złote Wiosła 2025” zawodnicy, trenerzy i kibice będą mogli przypomnieć sobie najważniejsze wydarzenia ostatniego roku. Poznamy też wyróżnione osoby ze środowiska kajakowego, które odbiorą statuetki Złotych Wioseł.

Gala „Złote Wiosła” w tym roku odbędzie się już po raz trzeci. Już od pierwszej edycji impreza spotyka się z ogromnym zainteresowaniem środowiska kajakowego. Nic bowiem dziwnego, bowiem takie wydarzenia sprzyjają integracji, a także są idealną możliwością na podsumowanie sezonu, świętowanie sukcesów czy rozmowy na temat przyszłości. Co ważne, gala skierowana jest nie tylko do wyczynowych kajakarzy, ale każdego, kto uprawia tę wspaniałą dyscyplinę, również turystycznie. Partnerem Polskiego Związku Kajakowego jest LOTTO.

– Pierwsza gala w Poznaniu została odebrana bardzo dobrze. Nie brakowało miłych słów, że to duża promocja kajakarstwa, a przy okazji możliwość do wspólnych rozmów. Trenerzy, zawodnicy i działacze poszczególnych aktywności i sportów kajakowych spotykają się w jednym miejscu, więc to idealna szansa na wymianę doświadczeń. Podobnie było podczas drugiej edycji w Białymstoku, więc zdecydowaliśmy, żeby organizować galę cyklicznie. Tym bardziej, że samo wręczenie Złotych Wioseł to kolejne miłe chwile, a przecież każdego roku mamy co świętować w środowisku kajakowym – mówi Grzegorz Kotowicz, prezes Polskiego Związku Kajakowego.

Przypomnijmy, że tylko w ubiegłym sezonie biało-czerwoni, których sponsorem głównym jest PGE Polska Grupa Energetyczna S.A., wywalczyli szereg medali mistrzostw świata, mistrzostw Europy czy Pucharów Świata i to w przeróżnych konkurencjach: od kajakarstwa klasycznego, przez slalom, SUP, freestyle kayaking, maraton, po parakajakarstwo. Dodatkowo, Klaudia Zwolińska zwyciężyła w Plebiscycie „Przeglądu Sportowego” na Najlepszego Sportowca Polski, a Anna Puławska i Martyna Klatt zajęły w nim 11. pozycję. Nic więc dziwnego, że wybór laureatów tegorocznych Złotych Wioseł będzie wyjątkowo trudny. A nagrody zostaną rozdane w kategoriach Sprint Kajakowy, Slalom Kajakowy, Kajakarstwo Powszechne i Turystyczne, Sporty Kajakowe Nieolimpijskie, Parakajakarstwo, Nagroda Specjalna, Sponsor Kajakarstwa oraz Nadzieja Olimpijska.

– Jak widać, kajakarstwo cały czas ma się dobrze i się rozwija. Mam nadzieję, że przyznane statuetki będą jeszcze większą motywacją dla zawodników do dalszej pracy nad sobą, by w docelowych imprezach, na czele z igrzyskami olimpijskimi, zdobywać kolejne medale. Wielu z nich już teraz przygotowuje się do kolejnego sezonu i mam nadzieję, że gdy spotkamy się za rok, wybór poszczególnych laureatów będzie jeszcze trudniejszy, bo to będzie wiązało się z jeszcze większą liczbą sukcesów na arenie międzynarodowej – dodaje Kotowicz.

Sobotnia III Ogólnopolskiej Gala Środowisk Kajakowych „Złote Wiosła 2025” odbędzie się w warszawskim hotelu Boss i rozpocznie się o godz. 18.

Klaudia Zwolińska zwyciężczynią 91. Plebiscytu Przeglądu Sportowego na Najlepszego Sportowca Polski 2025 Roku!

To był zdecydowanie rok Klaudii Zwolińskiej! Nasza slalomistka nie tylko wywalczyła trzy medale mistrzostw świata w Australii, ale zwyciężyła również w 91. Plebiscycie Przeglądu Sportowego na Najlepszego Sportowca Polski 2025 Roku! Nagrodę w Teatrze Wielkim w Warszawie odebrała jako druga przedstawicielka kajakarstwa w historii! – Jestem z tego dumna – nie ukrywa kajakarka.

Plebiscyt Przeglądu Sportowego na Najlepszego Sportowca Polski to najbardziej ceniony i najważniejszy ranking dla naszych sportowców. Pierwszy odbył się już w 1926 roku, a tegoroczna edycja jest już 91. Każdego roku nominowanych przez kapitułę “Przeglądu Sportowego” jest 25 sportowców, a następnie trwa głosowanie wśród kibiców. Gdy wyłoniona zostaje finałowa dziesiątka, fani ponownie głosują, a laureatów poznajemy na uroczystej Gali Mistrzów Sportu.

Co ciekawe, regularnie wśród nominowanych pojawiają się kajakarze, ale do tej pory tylko raz ze zwycięstwa cieszyli się przedstawiciele kajakarstwa. Chodzi tutaj o Marka Łbika i Marka Dopierałę, czyli kanadyjkową dwójkę, która w 1987 roku zdobyła mistrzostwo świata na dystansie 500 metrów. Partnerem Polskiego Związku Kajakowego jest Lotto.

W tegorocznym, 91. Plebiscycie kajakarstwo również miało swoich przedstawicieli. Mowa o osadzie Martyna Klatt/Anna Puławska, które zostały mistrzyniami świata w K-2 na 500 metrów, a druga z zawodniczek dołożyła tytuł w K-1 na tym samym dystansie. Szansę na zwycięstwo miała także Klaudia Zwolińska, czyli slalomistka reprezentacji Polski wspieranej przez PGE Polską Grupę Energetyczną S.A. Przypomnijmy, że zawodniczka zdobyła dwa złote medale podczas mistrzostw świata w Penrith (C-1 i K-1) oraz brąz w kayak crossie. Dodajmy, że Zwolińska jako pierwsza zawodniczka w historii wywalczyłą trzy medale MŚ na jednej imprezie.

Ostatecznie Klatt i Puławska zajęły miejsce poza dziesiątką, a Zwolińska… znów okazała się najlepsza! Nasza zawodniczka na podium wyprzedziła tak wielkich sportowców jak druga tenisistka Iga Świątek czy trzeci siatkarz Wilfredo Leon.

– Trzęsie mi się głos – mówiła Zwolińska. – Nie spodziewałam się, że jak byłam małym dzieckiem, to zdobędę taki tytuł. Zawsze marzyłam o wygranej. Wiedziałam jednak, że jestem dziewczyną ze slalomu z małej miejscowości i z takiej dyscypliny ciężko mi będzie się wpisać w historię polskiego sportu. Teraz jestem z tego dumna!

Nasza zawodniczka osobiście odebrała nagrodę podczas Gali Mistrzów Sportu, jednak nie może pozwolić sobie na długie świętowanie. Zwolińska już teraz przygotowuje się do nowego sezonu, w którym będzie miała okazję na obronę tytułu (MŚ odbędą się na torze olimpijskim w Oklahomie) czy medale mistrzostw Europy i Pucharów Świata, a także rozpocznie walkę o igrzyska olimpijskie w Los Angeles.

Martyna Klatt znów czuje dziecięcą radość z kajakarstwa. „Cały czas czuję motywację”

Martyna Klatt w ubiegłym roku ponownie wywalczyła tytuł mistrzyni świata w kajakarskiej dwójce. Sukces osiągnęła wspólnie ze swoją nową partnerką z osady, czyli Anną Puławską. – Bardzo dobra atmosfera podczas przygotowań napędzała nas do działania z pozytywną energią – mówi zawodniczka.

Rok 2025 w polskiej kadrze był sezonem przebudowań i zmian. Stąd też budowa nowej osady w żeńskim K-2, a wspólnie z Martyną Klatt w kajakarskiej dwójce zaczęła pływać Anna Puławska. Co prawda obie zawodniczki są bardzo utytułowane, jednak aby wspólnie zdobywać kolejne sukcesy, niezbędna jest dobra atmosfera i wzajemnie zrozumienie. – U nas nie była tak ważna kwestia charakterów, ale fakt, że chciałyśmy się dogadać – mówi Klatt. – Ta współpraca zaowocowała bardzo dobrą atmosferą, która napędzała nas do działania z pozytywną energią. Do tego doszła otwartość trenerów i naszego zespołu i czułyśmy, że jesteśmy w stanie zdobywać te największe laury.

I tak faktycznie było. Najpierw zawodniczki zdobyły medal Pucharu Świata, by następnie w mistrzostwach Europy wywalczyć srebro. Najwyższa forma przyszła jednak na mistrzostwa świata w Mediolanie, gdzie Polki, wspierane przez sponsora głównego PGE Polską Grupę Energetyczną S.A., nie miały sobie równych. Do Polski przywiozły więc złoty medal za wyścig w K-2 na 500 metrów.

– Sezon 2025 był dla mnie udany pod każdym względem – podkreśla Klatt. – Nowe sportowe doświadczenia obudziły we mnie dziecięcą radość. Zawsze przed rozpoczęciem przygotowań do nowego sezonu ustalam sama ze sobą, że będę ciężko pracowała na sukces, który ma przyjść na docelowej imprezie. I tak też było po igrzyskach olimpijskich. Do tego skupiłam się na aspektach, na które kiedyś brakowało w przestrzeni. Spokój w głowie dały mi już Puchary Świata, gdzie sięgałam z koleżankami po medale. Wiedziałam, że razem z ekipą idziemy w dobrym kierunku.

Sezon 2026 będzie dla Klatt bardzo trudny, bowiem zawodniczka chciałaby utrzymać tak wysoki poziom. A, jak sama podkreśla, wejść na niego nie jest łatwo. Partnerem Polskiego Związku Kajakowego jest LOTTO. – Media czy kibice często nie widzą lat ciężkiej pracy, wyciągania wniosków, pokory i cierpliwości. To pot i łzy, najpierw zmęczenia, a potem szczęścia. Lubię swoje i życie i ten sportowy tryb. Motywuje mnie też świadomość, że bez dobrej bazy, którą budujemy zimą, latem nie będzie wyników. Dlatego cały czas działam. Mamy też supersztab, który czuwa nad naszym zdrowiem, więc jestem spokojna.

Trwają święta Bożego Narodzenia, które Klatt zazwyczaj spędza ze swoim narzeczonym za granicą. – To czas dla nas dwojga. Wreszcie co mamy tylko dla siebie i chcemy go wykorzystać. A potrawy wigilijne? Najbardziej lubię barszcz i pierogi z kapustą i grzybami. Nie miałam jeszcze okazji sama organizować wigilii. Jak uda się kiedyś zrobić to u nas, to z narzeczonym na pewno wszystko przygotujemy sami – uśmiecha się zawodniczka.

Klaudia Zwolińska w 2026 roku chce pozostać liderką. A na święta szykuje sernik – koniecznie bez rodzynek!

Nie jest tajemnicą, że miniony sezon slalomu kajakowego dla Klaudii Zwolińskiej był najlepszy w karierze. Wicemistrzyni olimpijska z Paryża w 2025 roku wywalczyła trzy medale mistrzostw świata, w tym dwa złote. – Zależało mi na tym, żeby zapisać się w kartach historii nie tylko slalomu, ale całego polskiego sportu. I tego dokonałam! – mówi zawodniczka.

Miniony sezon Zwolińska rozpoczęła przeciętnie, choć trzeba pamiętać, że borykała się z problemami zdrowotnymi. To uniemożliwiło jej skuteczną walkę o medale mistrzostw Europy w Paryżu, a dokładniej na torze, gdzie dziewięć miesięcy wcześniej zdobywała olimpijskie srebro. Nasza zawodniczka wyciągnęła jednak wnioski, doszła do siebie i swoim trybem rozpoczęła przygotowania do najważniejszej imprezy, czyli mistrzostw świata w Australii.

I slalomistka, przy ogromnej pomocy swojego sztabu szkoleniowego, przygotowała się na zawody pod Sydney znakomicie. I to na tyle dobrze, by wywalczyć złoto najpierw w kategorii C-1, a następnie w K-1, czyli jej koronnej konkurencji. A żeby tego było mało, dołożyła brązowy krążek w kayak crossie. I to wszystko w 48 godzin!

– Chyba przyzwyczaiłam mój team do złotych medali, bo z brązowego nikt się już tak nie cieszy – rzuciła ze śmiechem Zwolińska zaraz po zdobyciu trzeciego medalu w Penrith. – To był ciężki dzień, spałam wczoraj zaledwie kilka godzin po emocjach związanych z medalami w slalomie. Jestem przeszczęśliwa!

Co więcej, Zwolińska została pierwszą zawodniczką w historii slalomu, która zdobyła trzy indywidualne medale MŚ na jednej imprezie. To też przypadek, jakich w całym polskim sporcie było niewiele! A jak z perspektywy czasu sama zawodniczka podsumowuje sezon 2025? Partnerem Polskiego Związku Kajakowego jest LOTTO.

– Wiadomo, że był bardzo udany. Te mistrzostwa świata pozwoliły mi się zapisać w historii nie tylko slalomu, ale całego polskiego sportu, a na tym mi bardzo zależało. Wiadomo, że jest jeszcze sporo lekcji do odrobienia, ale takie sukcesy tylko motywują na przyszłość. Oczywiście na kolejne sezony nastawiam się równie pozytywnie, tym bardziej, że w 2026 rozpoczniemy kwalifikacje olimpijskie. A po pierwsze punkty popłynę podczas mistrzostw świata w Oklahomie, gdzie odbędzie się rywalizacja slalomistów podczas igrzysk olimpijskich w 2028 roku.

Mimo że Zwolińskiej nigdy nie brakowało pewności siebie, to sukcesy na pewno jeszcze bardziej nakręciły ją do działania. – Zawsze umiałam to wykorzystać i nie zamierzam przestawać – uśmiecha się liderka reprezentacji Polski, którą wspiera sponsor główny PGE Polska Grupa Energetyczna S.A. – Potrafiłam zdominować imprezę w trzech różnych konkurencjach i teraz utrzymanie tego sportowego poziomu to ogromne wyzwanie. Jestem jednak nastawiona do tego pozytywnie. Zarówno ja, jak i mój sztab jesteśmy gotowi, by dalej dominować na świecie.

Zwolińska rozpoczęła już przygotowania do nowego sezonu, a na pierwsze zagraniczne zgrupowanie pojedzie do… Penrith. – Wiadomo, że przygotowania zarówno do sezonu, jak i igrzysk olimpijskich będą trudne i nie ma się co nastawiać, że pójdzie z górki. Ale chcę utrzymywać pozycję liderki i taki jest plan. Przecież po to rywalizuje się w sporcie, żeby wygrywać i cały czas być na topie – mówi zawodniczka.

Zwolińska także regularnie zaprasza kibiców do głosowania na nią w w 91. edycji Plebiscytu Przeglądu Sportowego na Najlepszego Sportowca Polski. – W ubiegłym roku srebrny medal olimpijski dał mi miejsce w TOP 10, ale te trzy medale z sezonu 2025 napędzają mnie dalej. Ja z siebie dałam już wszystko, więc teraz głos należy do kibiców. Rokowania mam jednak pozytywne. Kajakarstwo jest na fali, bo w ubiegłym sezonie mieliśmy świetne wyniki. Wysokie miejsce byłoby dla nas game changerem i wzmocniłoby całą dyscyplinę. Kibice wiedzą, że na kajakarzy zawsze można liczyć, a w tym roku pokazaliśmy moc. Cieszę się też, że nareszcie kibice wiedzą, czym jest slalom i nie muszę już tłumaczyć, czym zajmuję się na co dzień – śmieje się Zwolińska. Głosować na slalomistkę wciąż można na stronie https://plebiscyt.przegladsportowy.pl/.

Ale na razie Zwolińska zajmie się… pieczeniem ciast. Mowa oczywiście o przygotowaniach świątecznych, bowiem slalomistka bardzo lubi klimat Bożego Narodzenia. – Przez 300 dni w roku nie ma mnie w Polsce, ale na święta być muszę! – śmieje się. – Zawsze planuję wszystko tak, żeby ten czas spędzić w rodzinnym gronie. Jestem łasuchem, uwielbiam jeść zarówno potrawy wigilijne, jak i te świąteczne. Ja zawsze jestem odpowiedzialna za pieczenie ciast, więc szykuję już sernik, ale koniecznie bez rodzynek! A sylwester? Pójdę wcześnie spać, bo oczywiście nie zapominamy, że okres świąteczny i noworoczny wciąż jest dla nas też mimo wszystko treningowy.

Polscy slalomiści zamienili kajaki na wędrówki po górach. „Trochę odpoczywamy od wody”

Ostatnie dni przed świętami Bożego Narodzenia polscy slalomiści spędzają w Zakopanem, gdzie przebywają na zgrupowaniu. Tym razem jednak kajaki zostały w ich domach, bowiem jest to obóz typowo kondycyjny. – Na ostre typowo slalomowe przygotowania do sezonu przyjdzie jeszcze czas na początku przyszłego roku. Teraz trenujemy w naszych pięknych Tatrach bez kajaków – mówi trener główny naszej reprezentacji Jakub Chojnowski.

Sezon slalomistów w ubiegłym roku był wyjątkowo długi, bowiem rozpoczął się wczesną wiosną, a zakończył dopiero na przełomie września i października mistrzostwami świata w australijskim Penrith. Zresztą, to tę imprezę biało-czerwoni wspominają najlepiej, bowiem Klaudia Zwolińska zakończyła ją z aż trzema medalami (złoto w K-1 i C-1 oraz brąz w kayak crossie). Inni zawodnicy przez cały sezon również notowali niezłe wyniki, a co ważniejsze, cały czas robią postęp i w każdym kolejnym roku czują się mocniejsi.

Reprezentacja Polski, którą wspiera sponsor główny PGE Polska Grupa Energetyczna S.A., po mistrzostwach świata oczywiście dostała wolne, jednak szybko wróciła do treningów. Początkowo były to zajęcia wprowadzające, jednak od połowy listopada biało-czerwoni rozpoczęli już kadrowe zgrupowania. Najpierw nasi slalomiści trenowali na torze Kolna w Krakowie, a teraz przebywają w Zakopanem na zgrupowaniu kondycyjno-wytrzymałościowym. – Bardzo lubię zgrupowania zimowe w Tatrach, bo zawsze dobrze mi się kojarzą. Odpoczywamy troszkę od kajaka i od typowego przemarznięcia. Górska przestrzeń daje też możliwość na refleksję i podsumowanie sezonu – opowiada Jakub Brzeziński, jeden z naszych kajakarzy. Partnerem Polskiego Związku Kajakowego jest LOTTO.

Oprócz Brzezińskiego, w Zakopanem z kadry seniorów przebywają wspomniana Zwolińska, Mateusz Polaczyk, Grzegorz, Hedwig, Kacper Sztuba, Tadeusz Kuchno, Michał Wiercioch, Szymon Nowobilski, a także dziewięcioosobowa reprezentacja U-23 wraz ze sztabami. Wcześniej w stolicy polskich Tatr trenowali także juniorzy. – Oprócz siłowni, która cały czas jest kontynuowana, na zmianę mamy narty biegowe z wycieczkami pieszymi, które organizuje nam Anna Figura jako nasz przewodnik. To jest niezmiernie ważne w górskich warunkach z racji bezpieczeństwa. Chodzimy także na ściankę wspinaczkową, aby cały czas poprawiać nasz chwyt. A cały tydzień jest uzupełniany odpowiednimi interwałami na ergometrze kajakowym – relacjonuje Brzeziński. – Wszystkie te treningi są bardzo ważne w całym procesie przygotowania do sezonu startowego w slalomie kajakowym. Cały okres trenujemy na wodzie, więc takie dwa-trzy tygodnie odpoczynku od kajaka bardzo dobrze wpływa na zresetowanie organizmu i ciała od kajaka.

Słowa zawodnika potwierdza Jakub Chojnowski, trener główny naszej reprezentacji, który wspólnie z pozostałymi osobami ze sztabu również rusza w góry z naszymi zawodnikami. – Chwila odpoczynku od kajaka też jest dla nas ważna, bo w górach, mimo że nie próżnujemy, możemy trochę oczyścić głowy. Jest czas na spokojniejsze lub szybsze wędrówki, a przy okazji scalanie nas jako grupy. Choć w górach też jest zimno, to zawodnicy chwalą sobie, że nie muszą trenować w lodowatej wodzie – śmieje się Jakub Chojnowski, trener główny naszej slalomowej kadry. – Na ostre typowo slalomowe przygotowania do sezonu przyjdzie jeszcze czas na początku przyszłego roku. Nie zamierzamy próżnować, bo po sukcesach Klaudii w ostatnim sezonie chcemy robić kolejne kroki w przód.

Po zgrupowaniu w Zakopanem zawodnicy pojadą do swoich rodzinnych domów. – Święta spędzę w domu rodzinnym w gronie najbliższej rodziny. Będzie to też tydzień regeneracyjny, więc troszkę czasu na odpoczynek się znajdzie. Sylwestra spędzę z narzeczoną, we dwoje przy kolacji. Przy okazji chciałbym życzyć wszystkim spokojnych świąt Bożego Narodzenia, a także dobrego roku 2026! – kończy Brzeziński.

Kolejne zgrupowania zaplanowano w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie biało-czerwoni będą trenowali w dniach 12-25 stycznia oraz 2-15 lutego 2026. Wyjątkiem jest Zwolińska, która poleci do Penrith (24 stycznia – 23 lutego 2026), a sezon Pucharu Świata rozpoczną zawody w Tacen w ostatni weekend maja. Imprezą docelową dla większości zawodników będą mistrzostwa świata w Oklahomie (20-25 lipca), a sezon zakończą mistrzostwa Europy w Ivrei (23-27 września).

Maz-On Serwis partnerem Polskiego Związku Kajakowego. „Wszystko dla rozwoju polskiego kajakarstwa”

Miło nam poinformować, że Polski Związek Kajakowy nawiązał współpracę z firmą Maz-On Serwis, a taki krok jeszcze bardziej pomoże rozwinąć polskie kajakarstwo. Z pewnością jest to wspólny krok do budowania podwalin pod kolejne igrzyska olimpijskie w Los Angeles, na których Polacy chcą walczyć o medale. – Co więcej, to współpraca oparta na zaufaniu, co jeszcze bardziej sprawia, że jest wyjątkowa – podkreśla Grzegorz Kotowicz, prezes Polskiego Związku Kajakowego.

Firma Maz-On Serwis zajmuje się zabezpieczeniami przeciwpożarowymi, projektowaniem systemów, montażem oraz profesjonalnym serwisem systemów bezpieczeństwa. Jak podkreślają jej przedstawiciele działania ukierunkowane są na realizację jasnej, precyzyjnej i spójnej strategii z wykorzystaniem nowoczesnych technologii oraz dostosowaniu się do dynamiki zmian na rynku. Do tego Maz-On Serwis buduje profesjonalne i trwałe relacje z klientem, a taki model współpracy jest ukierunkowany na wysoką efektywność, w optymalnym czasie, przy zachowaniu wysokiej jakości końcowej świadczonych usług.

Teraz o zaletach przedsiębiorstwa Maz-On Serwis będzie mógł przekonać się również Polski Związek Kajakowy. Oba podmioty właśnie rozpoczęły współpracę, a firma została partnerem polskiego kajakarstwa, które cały czas odnosi sukcesy. Wystarczy wspomnieć, że tylko w poprzednim sezonie biało-czerwoni wywalczyli wiele medali mistrzostw świata, Europy i są mocną reprezentacją na tle innych kadr z całego globu.

– Z radością rozpoczynamy współpracę z Polskim Związkiem Kajakowym. Z optymizmem patrzymy w przyszłość polskiego kajakarstwa i mamy nadzieję, że to partnerstwo przyczyni się do dalszego rozwoju, sukcesów sportowych oraz budowania silnej pozycji tej dyscypliny w Polsce – podkreśla Justyna Mazonik, kierownik kontraktu w Maz-On Serwis.

Również Grzegorz Kotowicz, prezes Polskiego Związku Kajakowego, cieszy się, że dzięki firmie Maz-On Serwis polskie kajakarstwo wzmacnia swoje zaplecze organizacyjne i buduje udane relacje z kolejnymi firmami, które stawiają na jakość, bezpieczeństwo i wspieranie sportu w Polsce.

– Witamy firmę Maz-On Serwis w gronie partnerów Polskiego Związku Kajakowego. Cieszymy się na współpracę opartą na zaufaniu, jakości i wspólnym budowaniu bezpiecznego zaplecza dla rozwoju polskiego kajakarstwa – podkreśla.

Ofertę firmy Maz-On Serwis można sprawdzić na stronie https://maz-on.pl/.

Zwolińska, Puławska i Klatt nominowane w Plebiscycie “PS” na Najlepszego Sportowca Polski!

Niby to była formalność, ale mamy już oficjalne potwierdzenie. W 91. edycji Plebiscytu Przeglądu Sportowego na Najlepszego Sportowca Polski środowisko kajakarskie będzie mogło głosować na Klaudię Zwolińską oraz duet Anna Puławska/Martyna Klatt. Na nasze mistrzynie świata można głosować poprzez portal https://plebiscyt.przegladsportowy.pl/.

Plebiscyt Przeglądu Sportowego na Najlepszego Sportowca Polski to najbardziej ceniony i najważniejszy ranking dla naszych sportowców. Pierwszy odbył się już w 1926 roku, a tegoroczna edycja będzie już 91. Każdego roku nominowanych przez kapitułę “Przeglądu Sportowego” jest 25 sportowców, a następnie trwa głosowanie wśród kibiców. Gdy wyłoniona zostanie finałowa dziesiątka, fani ponownie głosują, a laureatów poznamy na uroczystej Gali Mistrzów Sportu. W tym roku zaplanowano ją na 10 stycznia w Teatrze Wielkim — Operze Narodowej. Partnerem Polskiego Związku Kajakowego jest LOTTO.

Regularnie wśród nominowanych pojawiają się kajakarze, ale tylko raz nasza dyscyplina mogła się cię cieszyć ze zwycięstwa. W 1987 roku plebiscyt wygrali Marek Łbik i Marek Dopierała, czyli nasza kanadyjkowa dwójka, która wówczas wywalczyła mistrzostwo świata na dystansie 500 metrów. Co ciekawe, największe sukcesy odnosili… rok później, bowiem sięgnęli po srebro i brąz olimpijski podczas igrzysk w Seulu.

W ubiegłym roku Klaudia Zwolińska, reprezentantka Polski w slalomie kajakowym, którą wspiera PGE Polska Grupa Energetyczna S.A., zajęła dziewiąte miejsce w Plebiscycie PS. W tym roku ma znacznie większe szanse na zwycięstwo, bo każdy kibic pamięta, że wicemistrzyni olimpijska z Paryża w australisjkim Penrith wywalczyła dwa złote medale (C-1 i K-1) oraz brązowy medal w kayak crossie.

– Dla mnie to było dziecięce marzenie, żeby zostać nominowaną w Plebiscycie PS – mówi Zwolińska. – W ubiegłym roku, po medalu olimpijskim, zajęłam 9. miejsce. To było gromne wyróżnienie, ale, jak każdy sportowiec, myślałam, co zrobić, żeby wygrać! – mówi Zwolińska. – Wiedziałam, że reprezentując kajakarstwo musiałam zrobić coś niesamowitego, żeby zaistnieć. Trzy medale w konkurencjach olimpijskich, w tym dwa złote, to coś, czego dawno nie było w letnich imprezach. Każdy głos będzie dla mnie uzasadnieniem, że moja praca ma ogromne znaczenie. Ale namawiam każdego kibica do głosowania na wszystkich sportowców, bo jest to docenienie naszej pracy. Widzimy się na Balu Mistrzów Sportu! – mówi Zwolińska.

Ogromne szanse na zwycięstwo mają również Anna Puławska i Martyna Klatt, które w tegorocznym plebiscycie PS zostały zestawione jako para. Nie jest to niespodzianka, bowiem w kategorii K-2 wywalczyły złoty medal na dystansie 500 metrów, a pierwsza z zawodniczek dołożyła kolejny złoty medal indywidualnie.

– Od pierwszego startu naszej osady widziałam w niej potencjał. Było szybko, ale nie było jeszcze zgrania. Bez wahania weszłam w to na dalszą część sezonu. Świetnie się dogadujemy i uzupełniamy w kajaku. Sezon poolimpijski to na pewno dużo zmian w naszej grupie, ale pokazał nam, że liczymy się w ścisłej czołówce wygrywając mistrzostwa Europy i mistrzostwa świata. Ze spokojem patrzę w przyszłość. Nominacja to ogromne wyróżnienie naszych osiągnięć. Często już chwilę po najważniejszych startach „odkładamy” osiągnięcia z sezonu na bok i zaczynamy przygotowania do kolejnych. Ten rok był świetny i miło będzie wrócić do tych wspomnień razem z kibicami podczas Plebiscytu. Kajakarstwo w tym roku rozbiło bank tyloma medalami, bo mieliśmy indywidualne triumfy Anny i Klaudii Zwolińskiej, i oby było o nas głośno – uśmiecha się Klatt.

– Zmiany nigdy nie są łatwe, ale uważam, że tylko jeśli uwierzymy w coś na sto procent, możemy się przekonać czy było warto i czy były one potrzebne. Uważam, że razem z Martyną uwierzyłyśmy i w siebie jako osadę, ale również zaufałyśmy trenerowi Grzegorzowi, który nas prowadził. W sezonie poolimpijskim zostałyśmy mistrzyniami świata i Europy w kajakowej dwójce, co tylko potwierdza, że mamy wielki potencjał i możemy tworzyć w kolejnych latach tylko większe rzeczy. Sama nominacja do Plebiscytu PS jest dla nas ogromną nobilitacją i wyróżnieniem , nie ukrywam, że super byłoby również tutaj zwyciężyć – uśmiecha się Puławska, która nie jest debiutantką, jeśli chodzi o nominację w Plebiscycie PS.

Głosować można raz na 12 godzin na stronie https://plebiscyt.przegladsportowy.pl.

Najlepsi polscy trenerzy spotkali się w Spale. Nauka, ale i pożyteczna dyskusja

W Centralnym Ośrodku Sportu w Spale po raz kolejny odbyła się kursokonferencja trenerska Polskiego Związku Kajakowego, w której udział wzięli włodarze polskiego kajakarstwa, a także trenerzy kadr narodowych, szkoleniowcy klubowi oraz specjaliści z różnych dziedzin. – To doskonała okazja do wymiany doświadczeń i inspirujących dyskusji, które z pewnością przyczynią się do dalszego rozwoju polskiego kajakarstwa na najwyższym poziomie – podkreślają prelegenci.

Miniony sezon dla polskiego kajakarstwa był bardzo dobry. Biało-czerwoni zawodnicy, wspierani przez sponsora głównego PGE Polską Grupę Energetyczną S.A., przywozili medale z najważniejszych imprez, na czele z mistrzostwami świata czy Europy. A warto przypomnieć, że rok poolimpijski często jest wyjątkowo trudny, bowiem zawodnicy wspólnie ze sztabami szkoleniowymi skupiają się na ewentualnych zmianach, by w kolejnej najważniejszej imprezie czterolecia pokazać się z jeszcze lepszej strony.

Nie inaczej było również w naszych kadrach, o czym trenerzy naszych reprezentacji opowiadali podczas specjalnej kursokonkferencji, która odbyła się w Spale. Oprócz nich, w spotkaniu udział wzięli wlodarze Polskiego Związku Kajakowego, a także trenerzy klubowi i specjaliści z różnych dziedzin współpracujący z PZKaj. Przez trzy dni rozmów nie zabrakło trudnych i ciekawych tematów, ale również konstruktywnych odpowiedzi. To spowodowało, że każdy z uczestników wyjechał ze Spały bogatszy nie tylko o wiedzę, ale także możliwości i kolejne rozwiązania, jak rozwijać polskie kajakarstwo. Nie zapomniano również o szkoleniowcach ze środowisk lokalnych, którzy mają ogromny udział w przygotowania późniejszych medalistów.

Wydarzenie rozpoczęło się od wystąpienia prezesa PZKaj Grzegorza Kotowicza, a także wiceprezesów Adama Seroczyńskiego (ds. kajakarstwa klasycznego) i Bogusława Popieli (ds. slalomu kajakowego). Następnie głos otrzymali już trenerzy. Mateusz Rynkiewicz miał okazję opowiadać o genezie sukcesów naszych maratończyków, a Renata Klekotko o medalach parakajakarzy, których również nie zabrakło w minionym sezonie. O slalomie, w którym aż trzy krążki MŚ zdobyła Klaudia Zwolińska, mówili natomiast Jakub Chojnowski (trener główny slalomistów) i Piotr Prusak (trener-koordynator kayak cross). O sezonie sprinterów opowiadali Ryszard Hoppe (kajakarze), Zbigniew Kowalczuk (kajakarki), Mariusz Szałkowski (kanadyjkarki) oraz Marcin Grzybowski (kanadyjkarze). Partnerem Polskiego Związku Kajakowego jest LOTTO.

– Końcówka minionego sezonu z imprezą docelową, jaką były mistrzostwa świata w Penrith, pokazały, że założenia naszego sztabu zostały zrealizowane. Nie było to łatwe, co było widać na przestrzeni całego sezonu, jednak wiedzieliśmy, że forma naszych zawodników będzie najwyższa właśnie na zawody w Australii. Choć wiele osób w to wątpiło, w pełni zrealizowaliśmy nasz plan i teraz możemy cieszyć się z trzech medali Klaudii Zwolińskiej oraz dobrych miejsc innych zawodników. Podczas kursokonferencji w Spale miałem okazję podzielić się tymi doświadczeniami z innymi trenerami, nie tylko slalomu kajakowego. Mam nadzieję, że wskazówki, które nie są tylko moją pracą, ale całego sztabu kadry slalomistów, będą pomocne i przyczynią się do rozwoju całej reprezentacji Polski – podkreśla Chojnowski.

W Spale nie zabrakło także specjalistów w przeróżnych dziedzinach, którzy współpracują z Polskim Związkiem Kajakowym. O charakterystyce kinetyki wiosłowania kajakarzy i kanadyjkarzy opowiadał mgr inż. Zbigniew Staniak z Instytutu Sportu. Z kolei Łukasz Zubkiewicz wygłosił wykład na temat mentalnej odporności w sporcie. Grzegorz Borowski z Polskiej Agencji Antydopingowej zdradził tajniki najnowszych regulacji antydopingowych, a fizjolog sportowy dr Amit Batra podzielił się praktycznymi aspektami programowania treningu siłowego. Panel fizjoterapii w kajakarstwie poprowadził natomiast Grzegorz Liskiewicz, główny fizjoterapeuta kadry slalomistów, a Jolanta Rzepka (sekretarz generalna PZKaj) i Maciej Zawadzki (dyrektor sportowy) omówili kalendarz imprez krajowych i międzynarodowych w przyszłym sezonie. Ostatniego dnia kursokonferencji o “składzie ciała w kajakarstwie” mówiła dr inż. Olga Surała z Instytutu Sportu, a o zastosowaniu fizjologii dr Anna Lukanova-Jakubowska z Politechniki Opolskiej.

– Obecni prelegenci poruszali wiele ciekawych i aktualnych tematów z zakresu biomechaniki, analizy ciała oraz przygotowania motorycznego. Dyskutowano o nowoczesnych metodach wspomagania treningu, indywidualizacji procesu szkolenia i pracy zespołu interdyscyplinarnego. Miałem przyjemność wystąpić z moim autorskim wykładem, w którym przedstawiłem praktyczne aspekty profilaktyki urazów w długofalowym rozwoju sportowca. Konferencja w Spale była nie tylko okazją do zdobycia nowej wiedzy, ale również do wymiany doświadczeń i inspirujących dyskusji, które z pewnością przyczynią się do dalszego rozwoju polskiego kajakarstwa na najwyższym poziomie – podsumowuje Liskiewicz.

Pięć medali Polek w mistrzostwach świata w SUP! Rośnie nam zdolna młodzież!

W Abu Zabi odbyły się mistrzostwa świata w SUP, w których nie zabrakło reprezentantów Polski. Biało-czerwoni zanotowali kilka znakomitych wyników, a ich ozdobą były dwa złote medale Mai Bauerek w kategorii U-14 oraz brązowy krążek Hanny Kamińskiej na dystansie sprinterskim w juniorkach! Do tego doszły dwa brązowe medale w zespołach! – To dla mnie ogromne święto – mówi Mariusz Miczek, trener naszych zawodniczek.

– Spróbujemy polecieć po złoto, ale zobaczymy, jak to wyjdzie – mówiła kilka tygodni temu Kamińska podczas juniorskich mistrzostw Polski, w których wywalczyła trzy złote medale. Ale warto pamiętać, że zawodniczka RTW Racibórz jest również bardzo uznaną zawodniczką w swojej kategorii na świecie. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku na MŚ w Sarasocie wywalczyła srebrny medal w juniorskim sprincie, co było jej wielkim sukcesem. Co więcej, Kamińska sensacyjnie stanęła też na najniższym stopniu podium seniorskiego Pucharu Świata w Grecji, co tylko potwierdziło, że jej kariera rozwija się znakomicie.

Tegoroczne mistrzostwa świata odbywały się w Abu Zabi, a Kamińska zapowiadała, że liczy na co najmniej powtórkę z Florydy, tym bardziej, że to jej ostatnia taka impreza w wieku juniorki. I wszystko szło po jej myśli, bowiem w sprincie wygrała kwalifikacje i ćwierćfinał, a do finału A weszła z drugiego miejsca. W decydującym wyścigu na metę przypłynęła jako trzecia, a do pierwszej Włoszki Claudii Postiglione straciła jedynie 0,75 sekundy. Podium uzupełniła Hiszpanka Alexia Soto. Partnerem Polskiego Związku Kajakowego jest LOTTO.

Z bardzo dobrej strony w Zjednoczonych Emiratach Arabskich pokazała się także Marta Apanasewicz, która popłynęła w kategorii OPEN. W sprincie pewnie dostała się do finału A, w którym wywalczyła szóste miejsce! – Jestem bardzo zadowolona ze sprintu. Cały sezon szykowałam się, żeby mocno podejść do tego zadania i się udało. Pozostał niedosyt, bo wydaje mi się, że każdy, kto jest w finale A, ma już chęć na medal. Widać jednak, że poziom znacznie wzrósł, ale podobnie jest z moim przygotowaniem i końcową lokatą. Szóste miejsce na świecie to naprawdę duży sukces i chce się jeszcze więcej! – podkreśla Apanasewicz.

Wśród mężczyzn w kategorii OPEN Mikołaj Majdan awansował z trzeciego miejsca do ćwierćfinału, jednak w nim zajął siódmą pozycję i odpadł z dalszej rywalizacji. – Czuję duży niedosyt – nie owija w bawełnę Majdan. – Wiem, że stać mnie na wiele więcej i planuję to pokazać w przyszłości. Włożyłem w tym sezonie dużo pracy w trening i brak sukcesu jest trudnym doświadczeniem. Wierzę, że wyciągnę wnioski, poprawię błędy i przyniesie to oczekiwane efekty. Poziom był bardzo wysoki. Widać, że światowy sup rośnie w siłę i zarówno w kategoriach seniorskich i juniorskich pojawia się wielu silnych, głodnych sukcesu zawodników.

Dodajmy, że oprócz wcześniej wspomnianej Kamińskiej, w juniorskiej rywalizacji sprinterskiej popłynęły Emilia Daszewska, która zajęła 4. miejsce w finale B, Martyna Drobny była siódma w tym samym wyścigu, a Lena Nowak zakończyła rywalizację na 3. miejscu w finale C. Jedyny z męskich reprezentantów w juniorach czyli Miłosz Sytnik, był siódmy w finale C. Sponsorem głównym Polskiego Związku Kajakowego jest PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

Kamińska okazała się także najlepsza z naszej juniorskiej reprezentacji na dystansie technical. Bardzo dobrze płynęła w kwalifikacjach (2. miejsce), ćwierćfinale (3. pozycja) i półfinale (wygrała). W wyścigu medalowym ostatecznie zajęła piąte miejsce na świecie. Pozostałe nasze zawodniczki płynęły w finałach B (Nowak była w nim trzecia, a Drobny czwarta) oraz C (Daszewska, siódme miejsce). Sytnik zakończył natomiast swoją rywalizację na kwalifikacjach.

Jeśli chodzi o seniorów, to Apanasewicz w technicalu popłynęła w finale C i wygrała ten wyścig. Wcześniej w kwalifikacjach była trzecia, a w ćwierćfinale siódma. Majdan był natomiast szósty w kwalifikacjach, a takie miejsce nie pozwoliło mu na dalszą rywalizację.

Nasi zawodnicy popłynęli jeszcze na długim dystansie. Tutaj medali nie było, jednak warto odnotować, że wśród seniorów Majdan był 31. Z juniorów najlepiej spisała się Kamińska (8. miejsce), a startowali jeszcze Nowak (12. pozycja), Daszewska (14. lokata), Drobny (17. miejsce) oraz Sytnik (36. pozycja).

Ostatniego dnia świetnie zaprezentowała się też Maja Bauerek, która wystartowała w kategorii U-14. Polka zdobyła dwa złote medale, zarówno w sprincie, jak i biegu technicznym, co jest kolejnym wielkim sukcesem naszej reprezentacji. – A do tego doszły dwa brązowe medale w rywalizacji drużynowej naszych juniorek, więc łącznie wracamy do Polski z pięcioma miejscami medalowymi – cieszy się Miczek, który doskonale przygotował zawodniczki do mistrzostw świata.

Udane zakończenie sezonu polskich parakajakarzy. Wiedzą nad czym pracować zimą

W minionym sezonie polscy parakajakarze wywalczyli medale jedynie w mistrzostwach świata w maratonie. W konkurencjach sprinterskich musieli obejść się smakiem podium, ale wcale to nie oznacza, że biało-czerwoni nie robią postępów. – Grupa się rozrasta. Nie jest jeszcze tak liczna, jakbym tego chciała, ale systematycznie powiększa się o nowych parakajakarzy z różnych stron kraju – mówi Renata Klekotko, trenerka naszej reprezentacji.

Nasi parakajakarze sezon 2025 rozpoczęli od wiosennych regat w Wałczu, a następnie wystąpili w Pucharze Świata w Poznaniu. Celem było przygotowanie do mistrzostw Europy w Racicach, gdzie pojechało aż 12 polskich zawodników. Z Czech medali jednak nie przywieźli. Najlepiej spisały się Katarzyna Kozikowska (KL3 na 200 metrów) i Monika Kukla (VL3 na 200 metrów), które zajmowały czwarte miejsca w swoich kategoriach. Piątą lokatę w ME seniorek w kategorii KL2 na 200 metrów wywalczyła natomiast 17-letnia Anna Bilovol, co również jest dużym sukcesem młodej zawodniczki.

– Jeśli chodzi o Kasię, to medal był w zasięgu i niestety został stracony przez błędy popełnione przez zawodniczkę w okresie bezpośrednio poprzedzającym start w regatach – ocenia Renata Klekotko, trenerka reprezentacji Polski parakajakarzy. – U Moniki natomiast trochę zabrakło zdrowia, ale osiągnęła naprawdę dobry czas, co bardzo cieszy i daje perspektywy na jeszcze szybsze pływanie. Z kolei Anna zanotowała bardzo dobry start i zaskoczyła nas wszystkich na plus. Tym bardziej, że to zawodniczka, która jedyna w naszej grupie startuje zarówno w kajaku, jak i kanadyjce.

W drugiej części sezonu nasi parakajakarze skupili się na mistrzostwach Polski, które były jednocześnie kwalifikacją do najważniejszej imprezy, czyli mistrzostw świata w Mediolanie. Sztab reprezentacji ustalił, że aby jechać na imprezę do Włoch, należy osiągnąć czas ósmego miejsca z mistrzostw świata z poprzedniego roku. Temu zadaniu w swoich kategoriach sprostały Kozikowska (KL3 na 200 metrów), Kukla (VL3 na 200 metrów), Bilovol (KL2 i VL2 na 200 metrów) i Justyna Regucka (VL3 na 200 metrów). – Naszym celem była maksymalizacja szans na wysokie miejsca w finałach A – mówi Klekotko. Partnerem Polskiego Związku Kajakowego jest LOTTO.

Tymczasem w wyścigach finałowych pojechały jedynie Kozikowska i Kukla, które zajmowało odpowiednio szóste i dziewiąte miejsce. Regucka zameldowała się na 15. pozycji (finał B), a Bilovol odpadła we wcześniejszych etapach zawodów. – Po tej imprezie był spory niedosyt, bo liczyłam na wyższe lokaty. Wpływ na wynik miały nie tylko czynniki fizyczne, a głównie mentalne i organizacyjne zawodniczek – rozkłada ręce Klekotko. – Wyciągamy wnioski, by błędy które pojawiły się w tym sezonie, nie powtórzyły w kolejnych.

W sezonie 2025 parakajakarze po raz pierwszy wystąpili również w mistrzostwach świata w maratonie które odbyły się na Węgrzech. Z Gyor przywieźli pięć medali, bowiem Kozikowska wywalczyła złoto (KL3), Jakub Szpak i Karolina Bronowicz w kategorii VL1 zdobyli srebrne medale, a Kukla (VL3) i Bilovol (VL2) przywieźli do Polski brązowe krążki.

Jak Klekotko widzi najbliższy sezon jeśli chodzi o reprezentację Polski, którą wspiera sponsor główny PGE Polska Grupa Energetyczna? – System limitów czasu zostanie utrzymany w celu mobilizacji zawodników do przygotowań – podkreśla. – Chcemy udowodnić, że nasze działania to ciężka i profesjonalna praca dętego też stawiamy sobie poprzeczkę wysoko. W naszej grupie nie ma jednego lidera czy gwiazdy, więc każdy ma takie same szanse, by poprawiać swoje rezultaty. Poziom światowy również znacznie wzrósł i jeśli zawodnicy chcą myśleć o medalach, muszą naprawdę solidnie się przygotować. Przed nami zima i to czas, by skupić się na sile, bo to element, nad którym powinna pracować cała nasza reprezentacja – kończy Klekotko.

Bezpieczna Woda 2025 – informacja

Informujemy o otrzymaniu dofinansowania z Ministerstwa Sportu i Turystyki w ramach programu Upowszechnianie sportu różnych grup społecznych i środowiskowych – zadania pn.: BEZPIECZNA WODA 2025

Program realizowany przez: Polską Fundację Rozwoju Kajakarstwa
Całkowity koszt realizacji: 1 012 400,00 PLN
Kwota dofinansowania z MSiT: 900 000,00 PLN
Planowana liczba uczestników: ponad 5 000 osób
Liczba klubów objętych programem: 64

Opis projektu

Projekt Bezpieczna Woda 2025 jest kolejną edycją ogólnopolskiego programu edukacyjno-informacyjnego, którego celem jest podniesienie poziomu bezpieczeństwa nad wodą oraz promocja aktywności fizycznej wśród dzieci, młodzieży, dorosłych i seniorów.

Zadanie realizowane będzie przez Polską Fundację Rozwoju Kajakarstwa we współpracy z klubami i stowarzyszeniami zrzeszonymi w Polskim Związku Kajakowym, obejmując 15 województw na terenie całego kraju.

Jednym z kluczowych elementów projektu jest zakup nowoczesnego sprzętu sportowego i szkoleniowego, który zostanie przekazany klubom i stowarzyszeniom uczestniczącym w programie.

W ramach zadania planowany jest zakup m.in.:

  • kajaków do nauki pływania dla dzieci i młodzieży,
  • wioseł kajakowych i kanadyjkowych,
  • kamizelek asekuracyjnych i kasków ochronnych,
  • specjalistycznego sprzętu do zabezpieczania zajęć na wodzie,
  • zestawów dydaktycznych i materiałów edukacyjnych wspierających szkolenia.

Nowy sprzęt pozwoli klubom prowadzić zajęcia w bezpiecznych warunkach, zwiększyć liczbę uczestników oraz wydłużyć sezon aktywności wodnej. Wszystkie elementy zostaną oznakowane logotypami Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz programu Bezpieczna Woda.

Równolegle z zakupem sprzętu prowadzona będzie część szkoleniowo-animacyjna. Zatrudnionych zostanie 64 Animatorów Wodnych, którzy w okresie od sierpnia do listopada będą prowadzić zajęcia, nadzorować akweny oraz edukować uczestników w zakresie zasad bezpiecznego korzystania z wody. Animatorzy będą współpracować z lokalnymi klubami, szkołami oraz ośrodkami sportu, wspierając społeczności w organizacji zajęć rekreacyjnych i szkoleniowych.

Dodatkowo w projekcie wykorzystany zostanie sprzęt i łodzie asekuracyjno-ratownicze zakupione w poprzednich edycjach programu, co pozwoli jeszcze skuteczniej zabezpieczać zajęcia i wydarzenia na akwenach wodnych.

Kluby uczestniczące w projekcie „Bezpieczna Woda 2025”

  1. Wrocławski Klub Sportów Wodnych
  2. CWZS „Zawisza” Stowarzyszenie Kajakowe Bydgoszcz
  3. UKS „Kopernik” Bydgoszcz
  4. WTS „Astoria” Bydgoszcz
  5. UKS „Nadwiślanin Sokół” Chełmno
  6. KST „Włókniarz” Chełmża
  7. UKS „Włókniarz” Chełmża
  8. LTK „Fala” Lublin
  9. KS „Admira”
  10. KS AZS-AWF Gorzów Wielkopolski
  11. KS G’POWER Gorzów
  12. MKK „Viking” Małomice
  13. Kajakowy Klub Sportowy Nowa Sól
  14. Kajakowy Klub Sportowy Sieradz
  15. KKW 1929
  16. KS „Nadwiślan” Kraków
  17. KS Yacht Club Kraków
  18. UKS „Olimp” Kraków
  19. MKK „Łączany”
  20. MKSW Trzebinia
  21. KS „Spójnia-Warszawa”
  22. Stowarzyszenie Klub Sportowy „Wodna Białołęka”
  23. WTW Warszawa
  24. Wodniacki Klub Sportowy „Aqua Active” Kędzierzyn-Koźle
  25. AZS Klub Uczelniany Politechniki Opolskiej
  26. KK „Jezioro” Tarnobrzeg
  27. AKS „Sparta” Augustów
  28. SKS „Cresovia” Białystok
  29. Dojlidy Białystok Canoe & Kajak Team
  30. UKS „Sokolik” Czernin
  31. MKS „Polstyr” Człuchów
  32. UKS ZSS Człuchów
  33. Młodzieżowy Międzyszkolny Klub Sportowy „Gdańskie Lwy”
  34. Morski Robotniczy Klub Sportowy „Gdańsk”
  35. UKS „Motława” Gdańsk
  36. KS „Victoria” Sztum
  37. MKS Czechowice-Dziedzice
  38. UKS „4” Katowice
  39. UKS „Olimpijczyk” Nowe Chechło
  40. MOSM Tychy
  41. Parafialny KS „Korona” Elbląg
  42. UKS Silvant Kajak Elbląg
  43. UPKS Poncio-2010 Lidzbark
  44. Kayak Sport Club Olsztyn
  45. Olsztyński Klub Sportów Wodnych Olsztyn
  46. UKS Puma Ostróda
  47. UKS „Koszałek Opałek”
  48. UKS „Zalew” Jerzykowo
  49. Kaliskie Towarzystwo Wioślarskie Kalisz
  50. UKS Pamiątkowo
  51. KS „Energetyk” Poznań
  52. KS „Posnania” Poznań
  53. KS „Warta” Poznań
  54. KS AZS-AWF Poznań
  55. Organizacja Środowiskowa AZS Poznań
  56. UKS „Błyskawica” Rokietnica
  57. UKS „Copal” Trzcianka
  58. UMSK „Zryw” Wolsztyn
  59. LKS „Hubertus” Biały Bór
  60. MOSW Choszczno
  61. KS „Energetyk” Gryfino
  62. KS „Wiskord” Szczecin
  63. UKS „Victoria” Wałcz
  64. WTS „Orzeł” Wałcz

Działania promocyjne

W ramach promocji projektu Bezpieczna Woda 2025 zaplanowano szereg działań informacyjnych i edukacyjnych mających na celu zwiększenie świadomości społecznej na temat bezpieczeństwa nad wodą oraz upowszechnienie efektów programu w całej Polsce.

Zakres działań obejmuje m.in.:

  • produkcję nowych materiałów filmowych i krótkich form edukacyjnych prezentujących zasady bezpieczeństwa nad wodą,
  • opracowanie i emisję reklamy promującej program oraz platformę bezpiecznawoda.edu.pl,
  • kampanie informacyjne w mediach społecznościowych – na profilach Polskiego Związku Kajakowego (Facebook, Instagram, YouTube),
  • publikacje sponsorowane w mediach branżowych i informacyjnych,
  • przygotowanie i dystrybucję materiałów drukowanych,
  • przekazanie klubom pakietów promocyjnych zawierających,

Podsumowanie

Projekt Bezpieczna Woda 2025 stanowi kolejny etap długofalowych działań Polskiej Fundacji Rozwoju Kajakarstwa, ukierunkowanych na poprawę bezpieczeństwa i popularyzację sportów wodnych w Polsce. Dzięki wsparciu Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz współpracy z Polskim Związkiem Kajakowym, program skutecznie łączy cele edukacyjne, sportowe i społeczne, docierając do tysięcy uczestników w całym kraju.

Działania prowadzone w ramach projektu przyczynią się do dalszego rozwoju infrastruktury szkoleniowej w klubach, podniesienia kompetencji kadry oraz zwiększenia liczby osób aktywnie i bezpiecznie spędzających czas nad wodą. Nowy sprzęt, szkolenia oraz kampanie informacyjne wzmocnią lokalne społeczności i pomogą budować kulturę odpowiedzialności oraz świadomości zagrożeń związanych z aktywnością wodną.

Kontynuacja programu „Bezpieczna Woda” potwierdza, że edukacja, praktyka i promocja bezpieczeństwa są fundamentem rozwoju sportów wodnych w Polsce. Wspólne działania Fundacji, klubów i partnerów instytucjonalnych to inwestycja w bezpieczeństwo, zdrowie i aktywny styl życia – wartości, które program konsekwentnie rozwija od kilku lat.