Puchar Świata w slalomie kajakowym: zmienne szczęście naszych reprezentantów

Jakub Brzeziński zajął ósme miejsce w K1 w Pucharze Świata w kajakarstwie górskim w Pradze. W inaugurujących sezon zawodach kajakarz mógł uplasować się nawet wyżej – w półfinale osiągnął najlepszy czas.

O finał walczyło trzech Polaków. Brzeziński pokonał tor w czasie 95,29 s, co udało się jeszcze tylko Słowakowi Jakubowi Grigarowi. Bez sukcesu zakończyły się występy Michała Pasiuta i Dariusza Popieli, którzy zajęli w zawodach 26 i 29 miejsce. Finałowy przejazd Polaka był słabszy. Brzeziński zajął ósme miejsce z wynikiem 104,61 s, w który wliczone były też dwie sekundy karne. Zwyciężył Słoweniec Peter Kauzer. Gdyby Polak powtórzył przejazd półfinałowy, stanąłby na najwyższym stopniu podium. Zwycięzca osiągnął czas 95,54 s. Drugie miejsce zajął Włoch Giovanni De Gennaro, a trzecie Szwajcar Martin Dougoud.

Wśród Polek najlepiej wypadła Klaudia Zwolińska. Zawodniczce zabrakło pół sekundy do awansu do finałowej dziesiątki. Zawodniczka ostatecznie uplasowała się na 11. pozycji. Natalia Pacierpnik zajęła 29. miejsce. Zwyciężyła Jessica Fox z Australii (103,91 s), druga była Elena Lilik z Niemiec (104,80 s), a trzecie Francuzka Camille Prigent (105,33 s). Kanadyjkarze swoje występy zakończyli na półfinałach. Wśród panów najwyżej sklasyfikowano Grzegorza Hedwiga (22). Kacper Sztuba zajął 30 miejsce. W półfinale odpadły też Zwolińska (29) i Aleksandra Stach (30). Triumfowali Luka Bozic (Słowenia) i Tereza Fiserova (Czechy).

W przyszły weekend kolejne zawody z cyklu odbędą się w naszym kraju. – Bardzo mnie cieszy, że Puchar Świata odbędzie się w Krakowie. Miałam tu wiele bardzo fajnych przejazdów. Jednocześnie będę wtedy w mocnym treningu do MŚ – mówi Klaudia Zwolińska. Na swoim terenie zawodnicy reprezentujący Polski Związek Kajakowy, którego sponsorem głównym jest PGE Polska Grupa Energetyczna, czują się mocni. Sprawdzian ich formy zaplanowano w terminie od 17 do 19 czerwca.

Paweł Sarna: wakacje to czas na aktywną turystykę kajakową

Wakacje to dobry okres, aby spróbować swoich sił w kajakach. Aby osiągnąć sportowy sukces, potrzeba lat ciężkiej pracy. Rekreacyjna odmiana jest jednak bardzo popularna. Turystykę kajakową można uprawiać nie tylko na niewielkich rzekach, podczas zorganizowanych spływów. Spragnieni bardziej ekstremalnych wrażeń mogą zmierzyć się z kajakarstwem górskim.

– Wyobrażenie ludzi o kajakach to raczej kajaki turystyczne, dwuosobowe, spokojna rzeczka i relaksik. Aczkolwiek turystyka kajakowa związana z kajakarstwem górskim zmierza w dobrym kierunku i w ostatnim czasie mocno się rozwija. Miejsca, w których w Polsce można uprawiać kajakarstwo górskie są ograniczone, ale jeżeli ktoś bardzo chce, to znajdzie takie, w których można to robić – uważa Paweł Sarna, trener współpracujący w dyscyplinie K-1 kobiet i mężczyzn, który zajmuje się też organizacją aktywnej turystyki związanej z kajakarstwem górskim i raftingiem.
Jakie miejsca poleca trener? – Jest tor w Zabrzeży, na który przyjeżdża wielu kajakarzy zaczynających swoją przygodę. Jest Dunajec – to niby rzeka górska o niskim poziomie trudności, ale zaliczana do takich miejsc. Są rzeki Kamienna czy Białka, płynące w okresie po topniejącym śniegu czy po dużych opadach deszczu – wymienia. Uprawiania kajakarstwa górskiego można nauczyć się m.in. w Wietrznicach, gdzie organizowane są kursy od podstaw. Sarna odradza mierzenia się ze slalomem na własną rękę.
– Wiele osób, które próbują tego sportu we własnym zakresie później i tak muszą trafić pod oko specjalisty, żeby poprawić błędów. Gdy ktoś patrzy na to pierwszy raz z brzegu, mówi: „e, spokojnie, taki tor – wsiadam i płynę”. Gdy wsiądą na kajak, okazuje się, że nie ma szans. Samodzielna nauka nie zdaje egzaminu – stwierdza Sarna. W całej Polsce jest wiele firm i klubów, w których można spróbować pływania po spokojnych rzekach. To także dobry element przygotowania przed wyruszeniem na południe kraju.
– Trzeba zacząć od odrobiny teorii, płaskiej wody, tak żeby się nie zrazić, nie zrobić sobie krzywdy czy nie spowodować wypadku – przekonuje trener. Nie da się określić, ile czasu zajmie „świeżakom” nauczenie się nowej dyscypliny. – Trudno stwierdzić, czy aby cieszyć się z tego, bawić się wodą, wykorzystywać ją, a nie z nią walczyć, potrzeba tygodnia, dwóch, miesiąca czy roku. Dużo zależy od tego, kto do nas przyjdzie. To może być sprawna, silna osoba, która gdzieś wcześniej pływała na kajakach nizinnych – dodaje.
Nawet takie osoby mogą na początku nie radzić sobie na torze. Wiele zależy też od stopnia zaangażowania i czasu, jaki ktoś spędzi na wodzie. Trener Sarna zachęca do nauki pod okiem specjalistów, bo kajakarstwo górskie atrakcyjne jest nie tylko w telewizji.

Już w przyszłym tygodniu do Krakowa przyjadą najlepsi specjaliści slalomu kajakowego na świecie!

Od 17 do 19 czerwca na torze przy ul. Kolnej w Krakowie odbędą się zawody Pucharu Świata w slalomie kajakowym. Do miasta przyjadą najlepsi kajakarze z całego świata. Za rok planowane są tu zawody w ramach Igrzysk Europejskich, lecz wtedy zawodnicy mają walczyć w zupełnie innych warunkach. Tor i ośrodek w Krakowie ma przejść gruntowną modernizację.

Początki starania o budowę toru w Krakowie sięgają połowy lat 90. Zbigniew Miązek, obecny prezes Krakowskiego Klubu Kajakowego, główny pomysłodawca i sprawca powstania toru wspomina, że ówczesny włodarz miasta – Andrzej Gołaś, obiecał, że tor powstanie, ale jeśli kajakarze przywiozą medal z igrzysk olimpijskich w Sydney. Wywalczono tam srebro, a prezydent Krakowa dotrzymał słowa. Najpierw powstał tor, a w kolejnym etapie cały ośrodek – m.in. basen, hala i siłownia.
– Mamy piękną bazę w Krakowie. Parametry toru na tamte czasy były zbliżone do parametrów toru olimpijskiego w Sydney. Przez 20 lat dużo się pozmieniały. W Krakowie zaplanowane są IE 2023. Udało się pozyskać środki na modernizację obiektu sportowego w całości, toru wraz z ośrodkiem – informuje Zbigniew Miązek, który podkreśla, że zawodnicy już teraz chwalą miejsce, w którym szlifują formę przed sezonem. Zdaniem prezesa baza nie odbiega standardem od Centralnych Ośrodków Sportu.
– Tor został wybudowany dla polskiego kajakarstwo, ale także dla światowego. Przyjeżdżają tu ludzie z różnych krajów – organizujemy tu najważniejsze światowe zawody – mówi Miązek, wymieniając szereg imprez, które odbyły się w Krakowie. Dopełnieniem ma być organizacja MŚ, co może się udać, po unowocześnieniu toru.
Wszyscy polscy zawodnicy, bez wyjątku, chwalą decyzję o inwestycji w kajakowy tor w Krakowie. Dla wielu z nich to nie tylko podstawowe miejsce treningu, lecz wręcz drugi dom. – Życzyłbym sobie, żeby tor był dobrze unowocześniony. System, na którym montowane są wszystkie figury i przeszkody wodne jest już przestarzały i zatrzymuje mocno wodę. Nie mamy tu nie wiadomo, jakiego spadku, ale da się zrobić dobry tor. Jeśli projektanci i władze dojdą do porozumienia i wymyślą coś ciekawego, to będzie dobry tor w skali europejskiej i światowej. Taki, na którym będzie można trenować i poćwiczyć wiele elementów – uważa Grzegorz Hedwig.
– Mamy taką specyfikę sportu, że czym więcej torów objeździmy, czym więcej wody poznamy, tym lepiej występujemy na zawodach. Trochę brakowało nam takiej odskoczni, a teraz tor się ma całkowicie zmienić – mówi z nadzieją Klaudia Zwolińska. Jak zapewnia najlepsza polska kajakarka, już teraz warunki w ośrodku są świetne, ale nigdy same w sobie nie są one gwarancją świetnych wyników. Ważne jest przede wszystkim odpowiednie przygotowanie i współpraca ze sztabem szkoleniowym.
– Tor nie jest jedynym złotym środkiem. Czynników wpływających na wynik jest wiele i pamiętajmy o tym. A nowego toru nie możemy się doczekać – zapewnia Zwolińska. – Wyjazdy na inne tory muszą być, ale największą pracę wykonuje się w domu. Ministerstwo Sportu inwestuje w ten obiekt, bo zawodnicy muszą mieć bazę do trenowania – stwierdza Miązek.

Trzy medale Polaków w Liptowskim Mikulaszu

Reprezentanci Polski w slalomie kajakowym wracają do kraju z mistrzostw Europy w Liptowskim Mikulaszu z trzema medalami. Wszystkie krążki zdobyli w rywalizacji drużynowej. Dwa srebrne mężczyźni – w K1 i C1, a brązowy kobiety w K1.

Nieco słabiej poszło biało-czerwonym w rywalizacji indywidualnej. Najwyższe – szóste miejsce – zajęła Natalia Pacierpnik w slalomie K1. Ósmy w tej konkurencji był Dariusz Popiela.

W niedzielę troje Polaków walczyło jeszcze o medale w C1. Kacper Sztuba, Aleksandra Stach i Klaudia Zwolińska odpadli jednak w półfinałach.

W czwartek polscy kajakarze górscy zdobyli srebro w slalomie drużynowym K1, a biało-czerwone stanęły na najniższym stopniu podium. Reprezentanci Polski startowali w składzie: Michał Pasiut, Jakub Brzeziński, Dariusz Popiela oraz Klaudia Zwolińska, Natalia Pacierpnik i Dominika Brzeska.

W piątek po srebro w zmaganiach teamów w C1 sięgnęli Kacper Sztuba, Grzegorz Hedwig oraz Michał Wiercioch.

– Mieszane uczucia – to dobre określenie dotyczące naszego startu na Słowacji. Cieszymy się z występów zespołowych, bo one potwierdzają, że mamy odpowiedni poziom sportowy. I to jest start zdecydowanie na plus. W rywalizacji indywidualnej ostrzymy zęby na zdecydowanie więcej. Były miejsca finałowe, półfinałowe, ale zabrakło takiej kropki nad „i” w postaci miejsca na podium – mówi  trener polskiej reprezentacji w slalomie kajakowym Jakub Chojnowski.

Sponsorem głównym Polskiego Związku Kajakowego jest PGE Polska Grupa Energetyczna. Polskę reprezentowało na Słowacji 13 zawodników.

– Nasze ekipa ma bardzo duży potencjał. To taka mieszanka doświadczenia i młodości. Dominika Brzeska to jeszcze juniorka, a w eliminacjach pokazała już, jaki ma potencjał w rywalizacji z seniorami – dodaje szkoleniowiec.

Przyznaje, że teraz jest czas na wyciągnięcie wniosków i pokazanie pełni formy i najlepszej dyspozycji podczas mistrzostwa świata, które odbędą się pod koniec lipca. Wcześniej kadrę w slalomie kajakowym czekają starty w Pucharze Świata.

Świetna postawa polskich kajakarzy w Pucharze Świata w Poznaniu. 18 razy na podium!

Osiemnaście razy stawali na podium– w tym cztery razy na najwyższym stopniu – polscy zawodnicy w zakończonych w niedzielę w Poznaniu zawodach Pucharu Świata w kajakarstwie. Z powodu sobotnich problemów pogodowych, wszystkie wyścigi finałowe odbyły się w niedzielę.  

Dzień fantastycznie zaczął się od zwycięstwa polskich kanadyjkarzy w konkurencji C2 500 metrów, bo Aleksander Kitewski i Arsen Śliwiński okazali się najlepsi z całej stawki. – Jesteśmy bardzo szczęśliwi, bo wykonaliśmy swój plan właściwie w stu procentach. Zawsze w końcówce rywalem nam uciekali, gdzieś tam słabliśmy. Przeanalizowaliśmy to, delikatnie wypuściliśmy po starcie i po dwustu metrach zaczęliśmy sukcesywnie dodawać – mówił Kitewski.

– Był taki mocny niedosyt po zawodach w Racicach, bo tam zabrakło nam bardzo niewiele. Wyciągnęliśmy wnioski po tamtym starcie i było dobrze – dodał Śliwiński. Obaj, razem z Łukaszem Witkowskim i Oleksiim Koliadychem dołożyli później jeszcze złoto w konkurencji C4 500 metrów.

Chwilę później dwa medale dołożyły polskie osady w konkurencji K4 500 metrów – Karolina Naja, Anna Puławska, Adrianna Kąkol i Dominika Putto pewnie zwyciężyły, a Martyna Klatt, Sandra Ostrowska, Julia Krajewska i Helena Wiśniewska przypłynęły na trzeciej pozycji.

– To potwierdza potencjał całej kadry, że pływamy tak blisko siebie. Tworzymy mocne osady, które naprawdę na arenie międzynarodowej fajnie walczą. W tym roku na razie mamy same złote medale, więc niech tak się utrzyma do Paryża, tego sobie i naszej drużynie życzę. To jest dobry prognostyk na następne lata. Wiemy, jak jeszcze się rozwijać, jak uzyskać większą moc, więc myślę, że przy wsparciu sponsorów, przy wsparciu Polskiego Związku kajakowego i naszych najbliższych przebijemy się do tej czołówki światowej nie tylko w polskich krajach kobiecych, ale również i męskich. Tego im życzę – komentowała czterokrotna medalistka olimpijska Karolina Naja. Sponsorem głównym Polskiego Związku Kajakowego jest PGE Polska Grupa Energetyczna S.A. Organizację imprezy wsparło Ministerstwo Sportu i Turystyki.

Z dwoma złotymi medalami opuszcza Poznań Dominika Putto, która do złota w K4 500 metrów dołożyła też złoto z Katarzyną Kołodziejczyk w K2 200 metrów.

– Jesteśmy bardzo dobrze przygotowane, jesteśmy w super formie, troszeczkę pogoda przez te ostatnie dwa dni nam nie dopisała, ale trener Tomek nie doprowadzał do rozprężenia. Pracowałyśmy sumiennie dzisiaj na te biegi, żeby jak najlepiej się sprzedać o tej ósmej rano – mówiła Putto.

Ze srebrnego medalu w konkurencji C2 500 metrów bardzo cieszyły się Sylwia Szczerbińska i Julia Walczak. – Jesteśmy bardzo zaskoczone, nie spodziewałyśmy się tego szczerze mówiąc. Wzięłyśmy przykład z naszych polskich kajakarek i kanadyjkarzy, bo widzieliśmy, że im bardzo dobrze poszło i poleciałyśmy, jak na skrzydłach – mówiła Szczerbińska, która do tego srebra później, wraz z Julią Walczak, Aleksandrą Jacewicz i Katarzyną Szperkiewicz dołożyła jeszcze drugie srebro w C4 500 metrów.

Zawody Pucharu Świata pokazały, że kajakarze w trakcie zimowych przygotowań w Portugalii zrobili postęp. Warto dodać, że dwie reprezentacje mają nowych trenerów – Marek Ploch objął kadrę kanadyjkarzy i kanadyjkarek, a Ryszard Hoppe kadrę kajakarzy.

– Zmierzamy w doskonałym kierunku, choć jeszcze dużo pracy przed nami. To dopiero początki współpracy z trenerem Markiem Plochem, który mocno w nas wierzy, więc nic tylko zdobywać medale – mówi Julia Walczak.

– Puchar Świata już pokazuje mniej więcej na jakiej pozycji się znajdujemy. Oczywiście, nie możemy obrastać w piórka, a sumiennie trenować, żeby jak najlepiej wypaść na arenie międzynarodowej – dodaje Dominika Putto.

Polskie medale w zawodach Pucharu Świata w Poznaniu

Kanadyjki

Złote

Aleksander Kitewski i Arsen Śliwiński (C2 500 metrów),

Aleksander Kitewski, Arsen Śliwiński, Łukasz Witkowski i Oleksii Koliadych (C4 500 metrów)

Srebrne

Sylwia Szczerbińska i Julia Walczak (C2 500 metrów)

Sylwia Szczerbińska, Aleksandra Jacewicz, Katarzyna Szperkiewicz i Julia Walczak (C4 500 metrów)

Dominik Nowacki i Łukasz Witkowski (C2 1000 metrów)

Mateusz Borgiel (C1 5000 metrów)

Brązowe

Wiktor Głazunow (C1 500 metrów)

Amelia Braun, Angelika Dorozińska, Patrycja Mendelska i Magda Stanny (C4 500 metrów)

Kajaki

Złote

Karolina Naja, Anna Puławska, Adrianna Kąkol i Dominika Putto (K4 500 metrów)

Dominika Putto i Katarzyna Kołodziejczyk (K2 200 metrów)

Srebrne

Anna Puławska (K1 500 metrów)

Brązowe

Martyna Klatt, Sandra Ostrowska, Julia Krajewska i Helena Wiśniewska (K4 500 metrów)

Sandra Ostrowska i Martyna Klatt (K2 200 metrów)

Marta Walczykiewicz (K1 200 metrów)

Sandra Ostrowska i Martyna Klatt (K2 500 metrów)

Rafał Rosolski (K1 5000 metrów)

Parakajakatstwo

Mateusz Surwiło KL-3
Karolina Bronowicz VL-1

Pozostałe miejsca Polaków w finałach:

4. Juliusz Kitewski, Krystian Hołdak, Gracjan Michalak i Adrian Kłos (C4 500 metrów)

4. Katarzyna Szperkiewicz (C1 500 metrów)

4. Katarzyna Szperkiewicz (C1 200 metrów)

4. Helena Wiśniewska (K1 200 metrów)

4. Magda Stanny i Patrycja Mendelska (C2 200 metrów)

4. Julia Walczak (C1, 5000 metrów)

4. Aleksander Kitewski i Sylwia Szczerbińska (C2 Mix 500 metrów)

5. Wiktor Głazunow (C1 1000 metrów)

5. Wiktor Leszczyński (K1 500 metrów)

6. Jakub Stepun, Bartosz Grabowski, Sławomir Witczak i Filip Weckwert (K4 500 metrów)

6. Amelia Braun i Angelika Dorozińska (C2 200 metrów)

6. Adrian Kłos i Gracjan Michalak (C2 1000 metrów)

6. Aleksandra Jacewicz i Dominik Nowacki (C2 Mix 500 metrów)

6. Adrian Kłos (C1, 5000 metrów)

7. Marta Walczykiewicz (K1 500 metrów)

7. Magda Stanny (C1 200 metrów)

7. Amelia Braun (C1, 5000 metrów)

8. Anna Zagórska (K1, 5000 metrów)

9. Oleksii Koliadych (C1 500 metrów)

9. Magda Stanny (C1 500 metrów)

Niedzielne finały zawodów Pucharu Świata w kajakarstwie w Poznaniu pełne Polaków!

Kolejny raz pogoda spowodowała zmiany w programie zawodów Pucharu Świata w kajakarstwie, który odbywa się w Poznaniu. W sobotę zmagania mogły rozpocząć się dopiero późnym popołudniem, więc wszystkie biegi finałowe zostały przełożone na niedzielę. Ostatniego dnia zawodów pogoda ma być doskonała, a w finałach A rywalizować będzie aż 26 polskich osad!

Nie oznacza to, że sobotę nie było emocji, bo Polki świetnie spisały się w półfinałach K1 200 metrów – zarówno Helena Wiśniewska, jak i Marta Walczykiewicz pewnie wygrały swoje półfinały i awansowały do finału.

– Jestem zadowolona, że uzyskałam finał, a wiadomo, że finał rządzi się już swoimi prawami. Ja będę walczyć i tanio skóry nie sprzedam. Cały czas nam przekładali ten start, nie mogłam się już doczekać, ale w końcu popłynęłam i teraz czekam na niedzielę – mówiła Wiśniewska.

– Nie te fale, nie ta pogoda, nie ten deszcz, nie ten wiatr, tylko to oczekiwanie było najbardziej uciążliwe. Ile można czekać, żeby przejechać czterdzieści sekund? No, ale widać, że warto było czekać, bo Malta się uspokoiła, chociaż ja lubię pływanie na falach. Jak to trener powiedział: trzeba umieć ścigać się w każdych warunkach. Jutro jest nowe wyzwanie, bo po finale na 500 metrów będę miała tylko godzinę, by się zregenerować do finału 200 metrów. Sprawdzę się w kontekście mistrzostw Europy albo mistrzostw Świata. Mam nadzieję, że jutrzejsza pogoda zachęci kibiców do odwiedzenia poznańskiej Malty – komentowała Walczykiewicz.

Pięknie – i co najważniejsze skutecznie – walczył o finał w konkurencji K1 500 metrów Wiktor Leszczyński, który niemal przez cały dystans musiał gonić czołówkę. – Łódka odbiła w prawo i musiałam ją naprostować. Niestety, przy falach zdarzają się takie wypadki. Było więc gonienie w trasie, ale byłem na to przygotowany. Jest dobrze, wszyscy pływamy o wiele szybciej, niż w poprzednich latach, więc jest spory postęp – mówił Leszczyński.

To nie koniec dobrych wiadomości, bo kolejny raz z bardzo dobrej strony pokazali się polscy kanadyjkarze. Katarzyna Szperkiewicz pewnie wygrała bieg półfinałowy C1 200 metrów, a Magda Stanny w tym samym wyścigu zajęła trzecie miejsce. Obie awansowały do niedzielnego finału. Sponsorem głównym Polskiego Związku Kajakowego jest PGE Polska Grupa Energetyczna S.A. Organizację imprezy wsparło Ministerstwo Sportu i Turystyki.

W trakcie zawodów Pucharu Świata w Poznaniu, z inicjatywy Polskiego Związku Kajakowego, odbywa się zbiórka używanego sprzętu dla zawodników z Ukrainy, którzy uciekając przez wojną przyjechali do Polski i trenują obecnie w klubach w naszym kraju.

– Poprzez doskonałe kontakty z prezydentem ICF Thomasem Konietzko została nawiązana współpraca i rozpoczęta akcja zbierania sprzętu. Wszystkie federacje narodowe, które mają sprzęt i chcą przekazać je zawodnikom z Ukrainy, którzy trenują w Polsce, mogą to zrobić właśnie na tych zawodach. Już wiemy, że kilka federacji wyraziło chęć przekazania takiego sprzętu, a my to koordynujemy. Później ten sprzęt zostanie zabrany i przekazany w miejsca, gdzie jest najbardziej potrzebny – mówi Jolanta Rzepka, sekretarz generalna Polskiego Związku Kajakowego. – Tych zawodników z Ukrainy w Polsce jest coraz więcej i jest coraz większe zapotrzebowanie na ich starty w polskich regatach. Ta liczba już jest duża, a pewnie będzie większa. Sezon się zaczyna i wszyscy zawodnicy chcą skorzystać z tej szansy i po prostu przetrenować sezon.

Puchar Świata w Poznaniu zakończy się w niedzielę, a zmagania rozpoczną się już o godz. 8 rano. Warto pojawić się na torze Malta, bo w akcji zobaczymy wszystkich najlepszych polskich kajakarzy, m.in. wielokrotne medalistki igrzysk olimpijskich z Karoliną Nają na czele. – Jutro ma być najładniejsza pogoda i chcemy widzieć Maltę pełną kibiców. Warto przyjechać – zaprasza Jolanta Rzepka. Na koniec dnia zaplanowano jeszcze długie wyścigi na kajakach i kanadyjkach na dystansie 5000 metrów.

Polskie osady w niedzielnych biegach finałowych Pucharu Świata w Poznaniu:

C2 500 metrów Aleksander Kitewski i Arsen Śliwiński

C2 500 metrów Sylwia Szczerbińska i Julia Walczak oraz Katarzyna Szperkiewicz i Aleksandra Jacewicz

C1 500 metrów Wiktor Głazunow oraz Oleksii Koliadych

C4 500 metrów Sylwia Szczerbińska, Aleksandra Jacewicz, Katarzyna Szperkiewicz i Julia Walczak oraz Amelia Braun, Angelika Dorozińska, Patrycja Mendelska i Magda Stanny

C4 500 metrów Aleksander Kitewski, Arsen Śliwiński, Łukasz Witkowski i Oleksii Koliadych oraz Juliusz Kitewski, Krystian Hołdak, Gracjan Michalak i Adrian Kłos.

C1 500 metrów Katarzyna Szperkiewicz oraz Magda Stanny

C1 1000 metrów Wiktor Głazunow

C2 200 metrów Magda Stanny i Patrycja Mendelska oraz Amelia Braun i Angelika Dorozińska

C2 1000 metrów Adrian Kłos i Gracjan Michalak

C2 Mix 500 metrów Aleksander Kitewski i Sylwia Szczerbińska oraz Aleksandra Jacewicz i Dominik Nowacki

K4 500 metrów Karolina Naja, Anna Puławska, Adrianna Kąkol i Dominika Putto oraz Martyna Klatt, Sandra Ostrowska, Julia Krajewska i Helena Wiśniewska.

K4 500 metrów Jakub Stepun, Bartosz Grabowski, Sławomir Witczak i Filip Weckwert

K2 200 metrów Sandra Ostrowska i Martyna Klatt oraz Dominika Putto i Katarzyna Kołodziejczyk

K1 500 metrów Marta Walczykiewicz oraz Anna Puławska

K1 200 metrów Marta Walczykiewicz oraz Helena Wiśniewska

Kolejny medal polskich kajakarzy na mistrzostwach Europy w slalomie!

Reprezentanci Polski mają po dwóch dniach Mistrzostw Europy w slalomie kajakowym w Liptowskim Mikulaszu już trzy medale. W piątek srebro do dorobku biało-czerwonej kadry dołożyli mężczyźni w rywalizacji drużynowej w C-1 w składzie: Kacper Sztuba, Grzegorz Hedwig, Michał Wiercioch.

Polacy musieli w piątek uznać wyższość jedynie rewelacyjnych Niemców, z którymi przegrali o niespełna trzy sekundy. Brąz dla Hiszpanów.

– Dwa dni pokazały fajną formę naszych zawodników. Medale w rywalizacji drużynowej bardzo cieszą. Już jutro nasi reprezentacji będą mieli okazje powalczyć o krążki w rywalizacji indywidualnej – mówi  trener polskiej reprezentacji w slalomie kajakowym Jakub Chojnowski.

Polki w rywalizacji drużynowej w C-1 nie stanęły na starcie. Taka była decyzja sztabu szkoleniowego, aby wszystkie siły oszczędzać w tym przypadku na starty indywidualne. W rywalizacji drużynowej pań w tej konkurencji zwyciężyły Słowaczki.

W czwartek – w pierwszym dniu ME – Polacy sięgnęli po srebro, a Polki po brąz w rywalizacji drużynowej w K-1.

– Jeżeli jutro i pojutrze nasi zawodnicy zaprezentują w półfinałach i finałach rywalizacji indywidualnej w K-1 i C-1 to, co wypracowaliśmy na treningach, to o wyniki jestem spokojny. Prosimy kibiców o trzymanie kciuków. Przejazdy eliminacyjne pokazały, że zawodnicy są w bardzo dobrej dyspozycji i trafiliśmy z formą na tę imprezę – dodaje trener Chojnowski.

W sobotę rozstrzygnie się męska i żeńska rywalizacja indywidualna w K-1. Do półfinałów, które poprzedzą przejazdy finałowe – awansowały trzy Polki – Klaudia Zwolińska, Natalia Pacierpnik i Dominika Brzeska. Wśród panów w rywalizacji nadal są Michał Pasiut, Dariusz Popiela i Jakub Brzeziński.

Sponsorem głównym Polskiego Związku Kajakowego jest PGE Polska Grupa Energetyczna. Polskę reprezentuje na Słowacji 13 zawodników. ME zakończą się w niedzielę.

Kajakarze w Pucharze Świata walczą z rywalami i… pogodą

Pogoda pokrzyżowała plany organizatorom zawodów Pucharu Świata w kajakarskim sprincie, które trwają w Poznaniu. Część biegów trzeba było odwołać z powodu silnego wiatru. Polacy, mimo trudnych warunków, kolejny raz pokazali się z bardzo dobrej strony. W sobotę, z powodu niekorzystnych prognoz pogodnowych, rywalizacja zacznie się o godz. 17.

W konkurencji C1 1000 metrów świetnie spisał się Wiktor Głazunow, który wygrał swój półfinał i pewnie awansował do niedzielnego finału A.

– Było dużo dobrych zawodników, do tego warunki nie pomagały, ale przydał mi się obóz w Portugalii, gdzie też często trenowaliśmy w trudnych warunkach. Nie stawiam sobie presji na wyniki, chcę po prostu poprawiać swoje rezultaty i dawać dobre biegi. Organizacja zawodów w Poznaniu, jak zawsze, jest na wysokim poziomie, jedynie pogoda nam nie dopisała, ale trzeba jechać w każdych – mówił. W finale popłyną też kanadyjkarze w konkurencji C2 1000 metrów Adrian Kłos i Gracjan Michalak. Z kolei Dominik Nowacki i Łukasz Witkowski będą musieli jeszcze walczyć o awans w półfinale.

Martyna Klatt i Sandra Ostrowska awansowały do finału A w konkurencji K2 500 metrów. – Dzisiaj była zdecydowanie lepsza jazda. Ten dystans był bardziej wymagający, niż dwusetka, ale dałyśmy radę. Wiemy, jak pojechać finał. Lecimy za wszystkie pieniądze i walczymy o medale – komentowała Klatt.

Niespodzianką jest dopiero czwarte miejsce w półfinale Justyny Iskrzyckiej i Katarzyny Kołodziejczyk, które nie wywalczyły awansu i popłyną w finale B.

– To duża niespodzianka in minus, bo nawet z rozstawienia półfinałów mocniejsze osady w stosunku do swojego poziomu miała osada młodzieżowa. Szkoda, myśleliśmy, że będziemy mieli komplet po dwie osady w każdym finale. Nikt tu nie chce przegrać, każdy chce awansować, a jeżeli się popełnia takie błędy, jak nasza osada na starcie to trudno marzyć o finale – mówił trener polskich kajakarek Tomasz Kryk. Sponsorem głównym Polskiego Związku Kajakowego jest PGE Polska Grupa Energetyczna S.A. Organizację imprezy wsparło Ministerstwo Sportu i Turystyki.

Prezes Wielkopolskiego Związku Kajakowego Ireneusz Pracharczyk, mimo problemów z pogodą, jest zadowolony z organizacji zawodów. – Robiliśmy już takie imprezy kilkanaście razy, choćby w zeszłym roku w trzy tygodnie zorganizowaliśmy mistrzostwa Europy seniorów w reżimie sanitarnym. W tamtym roku idealnie trafiliśmy z pogodą, teraz jest gorzej. Najważniejsze jednak, by zawodnicy bezpiecznie wystartowali i wrócili do domu, a jak zdobędą medale i będą zadowoleni z organizacji to tym lepiej – mówi Pracharczyk.

Na sobotę zaplanowanych jest dziesięć finałów A z udziałem aż osiemnastu polskich osad. – Oby tylko warunki pogodowe pozwoliły nam w sobotę na normalną rywalizację – dodał Kryk.

W finale C2 500 metrów popłyną Aleksander Kitewski i Arsen Śliwiński, a w finale K4 kobiet wystąpią dwie polskie osady – Martyna Klatt, Sandra Ostrowska, Julia Krajewska i Helena Wiśniewska oraz Karolina Naja, Anna Puławska, Adrianna Kąkol i Dominika Putto. Również dwie biało-czerwone osady wystąpią w kolejnym biegu finałowym w konkurencji C2 500 metrów kobiet – Sylwia Szczerbińska i Julia Walczak oraz Katarzyna Szperkiewicz i Aleksandra Jacewicz.

To nie koniec atrakcji dla polskich kibiców. W planach jest finał A K4 500 metrów mężczyzn z udziałem Jakuba Stepuna, Bartosza Grabowskiego, Sławomira Witczaka i Filipa Weckferta, a zaraz później w finale A C1 500 metrów popłyną Wiktor Głazunow i Oleksii Koliadych. Później rozpocznie się finał w K2 200 metrów, w którym wystartują dwie polskie osady – Martyna Klatt z Sandrą Ostrowską oraz Dominika Putto z Katarzyną Kołodziejczyk. Dwie polskie osady obejrzymy też w finale konkurencji C4 500 metrów, gdzie rywalizować będą Sylwia Szczerbińska, Aleksandra Jacewicz, Katarzyna Szperkiewicz i Julia Walczak oraz Amelia Braun, Angelika Dorozińska, Patrycja Mendelska i Magda Stanny. Podobnie będzie w finale C4 500 metrów mężczyzn, a skład polskich osad to Aleksander Kitewski, Arsen Śliwiński, Łukasz Witkowski i Oleksi Koliadych oraz Juliusz Kitewski, Krystian Hołdak, Gracjan Michalak i Adrian Kłos.

Na koniec biało-czerwoni wystąpią jeszcze w dwóch finałach – w biegu finałowym w C1 500 metrów z udziałem dwóch Polek Katarzyny Szperkiewicz i Magdy Stanny, a w finale K1 500 metrów popłyną Marta Walczykiewicz i Anna Puławska.

W sobotę kibicom na torze pokażą się też uczestnicy Olimpiad Specjalnych. Przygotowano również pokazowe wyścigi kajaków typu SUP. – Jest to ważne, że w takiej imprezie mogą uczestniczyć Olimpiady Specjalne. Fajnie też, że będą pływać SUP-y, tym bardziej, że pogoda do tego typu kajaków jest idealna, bo wieje. Zapraszam kibiców na Maltę, bo warto nas odwiedzić. Wiem, że kobiety z Ukrainy, które teraz mieszkają w Poznaniu chcą przyjść i kibicować. Cieszę się z tego, miasto Poznań jest bardzo przyjazne dla Ukraińców – dodaje prezes Pracharczyk.

Puchar Świata w Poznaniu zakończy się w niedzielę.

PGE sponsorem Polskiego Związku Kajakowego

PGE Polska Grupa Energetyczna została sponsorem głównym Polskiego Związku Kajakowego. Współpraca Związku z największym w Polsce koncernem energetycznym obejmuje w szczególności wydarzenia takiej rangi jak: mistrzostwa świata, mistrzostwa Europy i puchary świata z udziałem Kadry Narodowej – Reprezentacji Polski. Umowa zawarta do końca 2022 roku Przewiduje również wsparcie wszystkich sportów i aktywności kajakowych zrzeszonych w Polskim Związku Kajakowym. 

Polska jest jednym z najciekawszych miejsc do rekreacyjnego uprawiania kajakarstwa. Skala popularności tego sportu wśród Polaków jest znacząca – rocznie w spływach kajakowych organizowanych na rzekach w całym kraju uczestniczy około 150 tysięcy osób. Dzięki podpisanej właśnie umowie z Polskim Związkiem Kajakowym, PGE staje się największym partnerem polskiego kajakarstwa i sponsorem Polskiej Kady Narodowej. Należy podkreślić, że polscy kajakarze zdobywają medale olimpijskie nieprzerwanie od Igrzysk olimpijskich w Seulu w 1988 roku – mówi Wojciech Dąbrowski, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej. – Wierzę, że nasze zaangażowanie zachęci kolejnych zawodników do wyczynowego uprawiania tego sportu, a my jeszcze częściej niż dotychczas będziemy widzieć biało – czerwone barwy na szczycie podium podczas najważniejszych wydarzeń sportowych na świecie – dodaje Wojciech Dąbrowski.

Nawiązanie współpracy z partnerem doskonale rozumiejącym sport, to kolejne bardzo duże wydarzenie sprzyjające realizacji strategii rozwoju aktywności Związku. Naszej współpracy, poza oczywistym w tym przypadku wymiarem marketingowym towarzyszyć będzie szczególna misja, której zadaniem jest organizacja wszelkich działań związanych z turystyką kajakową, kajakarstwem powszechnym, młodzieżowym oraz wyczynowym w Polsce, celem jeszcze większego zwiększenia jego popularności, umożliwiając, jak najlepsze warunki dla wszystkich uprawiających ten piękny sport. Jesteśmy przekonani, że Nasza współpraca przyczyni się do wychowywania całej rzeszy sympatyków kajakarstwa w następstwie czego zachęci to młodzież do uprawiania sportu w szczególności najmłodszych adeptów. Wierzę, że całość zaowocuje dbałością o zawodników, którzy w przyszłości będą zdobywać medale rangi imprez mistrzowskich, na końcu których są Igrzyska Olimpijskie. Wspólnie z Zarządem PGE obejmiemy wszystkie obszary działalności Polskiego Związku Kajakowego. Chciałbym w tym miejscu serdecznie podziękować zarządowi firmy za zaufanie, życzliwość i podjęcie wyzwań, które wprowadzą polskie kajakarstwo na jeszcze wyższy poziom, tak jak wszyscy tego oczekujemy, jednocząc nasze wspólne cele – powiedział Grzegorz Kotowicz, prezes zarządu Polskiego Związku Kajakowego.

Współpraca z PGE będzie obejmować sponsoring Kadry Narodowej Polskiego Związku Kajakowego w różnych kategoriach, wsparcie dla najważniejszych imprez kajakowych, organizację wydarzeń rangi mistrzowskiej międzynarodowej i mistrzostw Polski, a także kajakarskich imprez turystycznych oraz amatorskich.

PGE będzie również wspierać rozwój ogólnopolskiego programu edukacji kajakowej, który od lat jest rozwijany pod patronatem Ministerstwa Sportu i Turystyki. Celem programu jest upowszechnianie kajakarstwa wśród dzieci i młodzieży z całej Polski. Z bezpłatnych zajęć korzysta kilka tysięcy dzieci, a wiele z nich kontynuuje naukę w lokalnych klubach. Podstawą programu edukacji kajakowej jest nie tylko nauka podstaw tego sportu, ale również przekazywanie wiedzy i umiejętności dotyczących zasad bezpieczeństwa nad wodą, zdrowego stylu życia oraz odpowiedzialnej postawy wobec środowiska naturalnego.

Polski Związek Kajakowy ma wielu utytułowanych kajakarek i kajakarzy – wśród nich są reprezentujących biało czerwoną flagę medaliści Igrzysk Olimpijskich, mistrzostw świata i Europy,  w tym m.in.:

  • Karolina Naja i Anna Puławska – medalistki Igrzysk XXXII Olimpiady Tokio 2020 w konkurencji K2-500m,
  • Karolina Naja, Anna Puławska, Justyna Iskrzycka i Helena Wiśniewska – medalistki Igrzysk XXXII Olimpiady Tokio 2020 w konkurencji K4- 500m,
  • Marta Walczykiewicz, medalistka Igrzysk XXXI Olimpiady w Rio de Janeiro w konkurencji K1-200m,
  • Dorota Borowska, mistrzyni Europy seniorów w konkurencji C1-200m, wielokrotna medalistka mistrzostw świata i Europy w kategorii juniorów i młodzieżowców.

Ponadto, pod opieką Polskiego Związku Kajakowego jest cała grupa młodych zawodników z wielkim potencjałem, do których należy przyszłość polskiego kajakarstwa, w tym: Adrianna Konkol, Dominika Putto, Katarzyna Kołodziejczk, Martyna Klatt, Małgorzata Pulawska, Julia Walczak, Katarzyna Szperkiewicz, Jakub Stepun, Przemysław Korsak, Bartosz Grabowski, Ksawery Hajdamowicz, Wojciech Tracz, Sławomir Witczak. Wszyscy są medalistami mistrzostw świata lub Europy w kategorii juniorów i młodzieżowców.

Polski Związek Kajakowy zrzesza Okręgowe Związki Kajakowe, kluby sportowe, kluby turystyki kajakowej i uczniowskie kluby sportowe, wspiera rozwój kajakarstwa zawodowego i amatorskiego, organizuje system szkolenia zatwierdzony przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Zajmuje się także popularyzacją i upowszechnianiem kajakarstwa, szczególnie wśród najmłodszych.

PGE Polska Grupa Energetyczna to jeden z największych sponsorów sportu w Polsce. Projekty sponsorowane przez PGE skupiają się na sportowcach zawodowych i amatorskich,
oraz na rozwoju i pierwszych osiągnięciach sportowych dzieci i młodzieży.

PGE jest sponsorem najlepszej żużlowej ligi świata PGE Ekstraligi,  jak również najbardziej utytułowanego w XXI wieku polskiego klubu siatkarskiego (PGE Skra Bełchatów) oraz klubów występujących w najwyższych klasach rozgrywkowych koszykówki (PGE Spójnia Stargard) i piłki nożnej (PGE FKS Stal Mielec). PGE wspiera także  drużynę I Ligi koszykówki mężczyzn PGE Turów Zgorzelec oraz Stal Stalową Wolę, występującą w piłkarskiej III lidze. Dodatkowo, PGE obejmuje wsparciem dwa Polskie Związki Łyżwiarstwa – Szybkiego i Figurowego oraz Polski Związek Żeglarski wraz z polską mistrzynią olimpijską z 2012 r. Zofią Klepacką. W 2021 roku PGE zaangażowała się w nową dziedzinę – esport i rozpoczęła współpracę z Polską Ligą E-sportową oraz sekcją e-sportową PGE Turów Zgorzelec. Firma wspiera także rozwój sportu wśród dzieci i młodzieży w ramach programu PGE Junior. W 2021 roku Grupa sponsorowała 16 akademii sportowych.

 

Kapitalny start Polaków na początek mistrzostw Europy w slalomie kajakowym

Fantastycznie rozpoczęli reprezentanci Polski zmagania w Mistrzostwach Europy w slalomie kajakowym w Liptowskim Mikulaszu. Polacy sięgnęli po srebro, a Polki po brąz w rywalizacji drużynowej w K-1. Wszyscy biało-czerwoni awansowali także do półfinałów tej konkurencji w zmaganiach indywidualnych.

– Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, jak rozpoczęliśmy te mistrzostwa. Szczególnie cieszy, że nasi zawodnicy w komplecie przebrnęli eliminacje w K-1 i zameldują się w półfinałach – mówi trener polskiej reprezentacji w slalomie kajakowym Jakub Chojnowski.

Dodaje jednak, że dwa miejsca na podium w rywalizacji teamów są dla polskiej kadry bardzo prestiżowe. – Szczególnie, że podczas tych ME zespoły startują w bardzo mocnych, kompletnych składach – podkreśla.

Panie sięgnęły po brąz startując w składzie Klaudia Zwolińska, Natalia Pacierpnik i Dominika Brzeska. Panowie dorzucili srebrne krążki. Sięgnęli po nie Michał Pasiut, Jakub Brzeziński, Dariusz Popiela.

W piątek do rywalizacji przystąpią kanadyjkarze. Plan startów jest taki, że przed południem odbędą się eliminacje indywidualne, a po południu o medale powalczą teamy.

– W sobotę i niedzielę czeka nas prawdziwa gratka, a mianowicie walka o medale w rywalizacji indywidualnej. Najpierw w K-1, a potem w C-1. Slalom kajakowy jest konkurencją mocno loteryjną i jeden błąd może zdecydować o sukcesie bądź niepowodzeniu, ale jak zawodnicy pokażą swoje aktualne możliwości, to o wyniki i satysfakcję kibiców jestem spokojny – dodaje Chojnowski.

Polskę reprezentuje na Słowacji trzynastu zawodników.

– Medale w rywalizacji drużynowej pokazują, że idziemy dużą, wyrównaną i mocną grupą. To bardzo cieszy – podkreśla trener.

Mistrzostwa Europy zakończą się w niedzielę.

Świetny początek polskich kajakarzy w zawodach Pucharu Świata w Poznaniu

Świetnie rozpoczęły się dla polskich kajakarzy zawody Pucharu Świata w Poznaniu. Pierwszego dnia zmagań awans do finałów A wywalczyło aż czternaście polskich osad. Pierwszy dzień torpedowała pogoda, bo silny wiatr spowodował dwugodzinną przerwę w zawodach, ale wszystkie zaplanowane wyścigi udało się rozegrać.

– To już druga edycja Pucharu Świata, myślę, że na najpiękniejszym torze w Europie, czyli poznańskiej Malcie. To jest tor, na którym prawie zawsze odnosimy sukcesy i myślę, że te sukcesy z poprzedniego Pucharu Świata również powtórzą się teraz. Liczymy oczywiście głównie na mocną grupę kobiecą, ale i na kajakarzy i ekipę kanadyjkarek i kanadyjkarzy. Myślę, że te pierwsze biegi pokazały, że jesteśmy w dobrej formie i oczekujemy na miejsca medalowe – mówi prezes Polskiego Związku Kajakowego Grzegorz Kotowicz. Organizację imprezy wsparło Ministerstwo Sportu i Turystyki.

Dla Polaków dzień dobrze zaczął się z samego rana, gdy dwie polskie osady wygrały swoje przedbiegi i wywalczyły bezpośredni awans do sobotniego finału w czwórkach na 500 metrów. Na sąsiednich torach popłyną Karolina Naja, Anna Puławska, Adrianna Kąkol i Dominika Putto oraz Martyna Klatt, Sandra Ostrowska, Julia Krajewska i Helena Wiśniewska.

– Bieg poukładał się po naszej myśli, skorygowałyśmy kilka błędów. Wiatr był mało sprzyjający, więc łódkę trzeba było ładnie podkręcać, żeby dobrze wyjść ze startu. Myślę, że to sie nam udało i jest finał, w którym musi być już sto procent zaangażowania i motywacji – mówiła Karolina Naja. Świetnie spisali się też panowie – Jakub Stepun, Bartosz Grabowski, Sławomir Witczak i Filip Weckwert wygrali swój przedbieg i popłyną w finale A. Z kolei w finale B wystąpią Piotr Morawski, Wojciech Tracz, Wojciech Pilarz i Wiktor Leszczyński.

Powody do radości polscy kibice mieli również po startach w K2 na dystansie 200 metrów kobiet, bo Dominika Putto z Katarzyną Kołodziejczyk oraz Martyna Klatt z Sandrą Ostrowską wygrały swoje przedbiegi i awansowały do finału. Co ciekawe, Klatt i Ostrowska nie były zadowolone po biegu.

– Nie jesteśmy zadowolone, bo wiemy na co nas stać. Jeszcze nie ma odpowiedniego zgrania, bo byłyśmy trochę teraz rozłączone i trenowałyśmy osobno. Ja miałam też start w Pucharze Świata w Racicach, a to są nasze pierwsze wyścigi po tej przerwie. Lubimy rywalizować na Malcie, w zeszłym roku zdobyłyśmy nasz pierwszy brązowy medal na arenie seniorskiej właśnie tutaj, a ja do tego jestem z Poznania. Cieszę się, że są tutaj moi kibice z Poznania – mówiła Martyna Klatt.

– Malta jest takim nieprzewidywalnym torem, bo raz tu wieje, a raz nie, ale z przewagą właśnie takich warunków, jak dzisiaj, więc mniej więcej wiemy, jak trzeba tu pływać – mówiła Putto po porannych wyścigach. Później sytuacja się pogorszyła, a sędziowie na dwie godziny wstrzymali rywalizację.

Przemysław Korsak i Rafał Rosolski nie awansowali w K1 1000 metrów do finału A i popłyną w sobotę w finale B. Lepiej poszło paniom w K1 na 500 metrów, bo zarówno Anna Puławska, jak i Marta Walczykiewicz awansowały do sobotniego finału A.

Polacy dobrze spisywali się także w rywalizacji kanadyjek. Aleksander Kitewski i Arsen Śliwiński wygrali swój półfinał i popłyną w sobotę w finale A, natomiast Juliusz Kitewski i Krystian Hołdak wystąpią w finale B w C2 na 500 metrów. W rywalizacji pań w tej samej konkurencji awans do finału wywalczyły dwie polskie osady – Sylwia Szczerbińska i Julia Walczak zapewniły go sobie w przedbiegu, a Katarzyna Szperkiewicz i Aleksandra Jacewicz w półfinale.

W finałach A w komplecie popłyną też polskie osady w C1 500 metrów – Katarzyna Szperkiewicz, Magda Stanny, Wiktor Głazunów i Oleksii Koliadych.

– Chciałem pójść mocno ze startu, utrzymać tę prędkość i po prostu walczyć z przeciwnikami, ale cały czas miałem w głowie, żeby nie poddawać się i wygrać ten przebieg, bo zależało mi, żeby trafić do finału. To jest mój pierwszy start w jedynce na 500 metrów, więc chcę się po prostu pokazać jak najlepiej i będę mocno płynął. Zapraszam wszystkich na Maltę, w sobotę i niedzielę będą finały, więc warto przyjść i pokibicować – mówił Koliadych.

Prezes Kotowicz podkreśla doskonałą organizację zawodów. – W tym roku to jest prawie dziewięciuset zawodników z 49 ekip, więc zawody są bardzo duże i bardzo duży musiał być też wysiłek organizacyjny. To jest właściwie całoroczna praca dużego zespołu. Dziś wiemy już, że do 2024 na pewno Puchar Świata będzie rozgrywany w Poznaniu, ale również zapadła już decyzja, że będziemy tu gościć mistrzostwa świata – dodał.

W piątek ciąg dalszy przedbiegów i półfinałów. Rywalizacja rozpocznie się o godz. 9 rano, a wyścigi finałowe zaplanowane są na sobotę i niedzielę.

Puchar Świata w Poznaniu coraz bliżej. Startujemy w czwartek!

Wielkimi krokami zbliża się Puchar Świata w Poznaniu. Zawody odbędą się od 26 do 29 maja (czwartek-niedziela). Na torze regatowym Malta zaprezentują się najlepsi polscy kajakarze i kajakarki, którzy udowodnili w weekend w Czechach, że są w bardzo wysokiej formie.

– Cieszymy się, że będziemy mogli pokazać się przed własną publicznością. W Poznaniu wystartujemy w trochę szerszym składzie, bo zgłaszamy po dwie osady, zmienione w stosunku do PŚ w Racicach. Chcę zobaczyć poszczególne składy i to, na co nas stać. Na pewno będzie bogaty materiał po tych dwóch imprezach do analizy w dalszej części sezonu – zapowiada Ryszard Hoppe, trener polskich kajakarzy.

Jego zdaniem start przed własną publicznością będzie dodatkową motywacją, która pozwoli zawodnikom wznieść się na wyżyny umiejętności. Nieco inaczej na zawody patrzy Tomasz Kryk, który przyznaje, że nigdy nie lubił ścigać się w kraju. – Cała otoczka, nagłe zainteresowanie mediów, bliscy, rodziny – to nigdy nie wpływa na stuprocentową koncentrację. Niemniej jednak uważam, że drużyna jest już doświadczona, ma sprecyzowane cele i najlepsze zawodniczki potrafią oddzielić obecność kibiców, mediów, od rywalizacji sportowej – uważa trener kajakarek.

Po dobrym starcie w Czechach, w Poznaniu można spodziewać się jeszcze lepszych wyników. – Lubimy ścigać się tydzień po tygodniu. Mamy opracowany swój mikrocykl startowy. Wiemy, co należy zrobić w poniedziałek, wtorek i środę, aby się zregenerować po starcie w Racicach, a jednocześnie utrzymać, a nawet trochę poprawić formę. Miejmy nadzieję, że pogoda na poznańskiej Malcie dopisze – stwierdza Kryk i zaprasza kibiców do śledzenia rywalizacji na żywo.

Podobne zdanie o PŚ w domu ma medalistka olimpijska, Marta Walczykiewicz. – Najgorsze starty dla mnie zawsze są na swoim podwórku. Człowiek czuje podwójną presją. Są kibice, przyjeżdża rodzina i znajomi. Każdemu zależy wtedy, aby pokazać się z jak najlepszej strony. Marzy się, żeby przywieźć jakiś medal, stanąć na podium – stwierdza. – To podwójne zadanie, walczymy z rywalkami, ale też z presją rodziny, trochę mediów – dodaje. Jednocześnie kajakarka dostrzega, że dzięki takim zawodom kajaki mają szansę się wypromować i liczy na wysoką frekwencję w Poznaniu.

Reprezentanci Polski, których sponsorem jest marka Lotto, łącznie sześciokrotnie stanęli w Racicach na podium zawodów inaugurujących rywalizację w Pucharze Świata. W sobotę bezkonkurencyjną okazała się polska czwórka kajakarek w wyścigu na 500 m – Karolina Naja, Anna Puławska, Adrianna Kąkol i Dominika Putto. W niedzielę dwie pierwsze potwierdziły klasę w wyścigu dwójek na tym samym dystansie. Naja i Puławska znów stanęły na najwyższym stopniu podium.

Ponadto w pierwszych tegorocznych zawodach PŚ drugie miejsce wywalczyły Justyna Iskrzycka (1000 m) i Dominika Putto (200 m), a trzecie w kanadyjkach Katarzyna Szperkiewicz (500 m) oraz Dominik Nowacki i Łukasz Witkowski (1000 m).

Kapitalna niedziela reprezentantów Polski w kajakarstwie w Pucharze Świata w czeskich Racicach

Fantastyczne rezultaty uzyskali reprezentanci Polski w kajakarstwie w ostatnim dniu Pucharu Świata w czeskich Racicach. Klasę pokazały wicemistrzynie olimpijskie z Tokio Karolina Naja i Anna Puławska, które wygrały finał dwójek na 500 m. Inne biało-czerwone osady wywalczyły w niedzielę jeszcze cztery miejsca na podium.

Naja i Puławska zostawiły w pokonanym polu Niemki i Nowozelandki. Piąte miejsce w finale A tej konkurencji zajęły Marta Walczykiewicz i Katarzyna Kołodziejczyk. Zwycięska polska osada pokazała, że ich forma z Tokio może być jeszcze lepsza i są w stanie zdominować rywalizację w tej konkurencji na lata.

Drugie miejsce i srebrny medal wywalczyła w K1 na 200 m Dominika Putto. W finale musiała uznać wyższość jedynie Słowenki Anji Osterman. Trzecia była jej rodaczka Spela Janić. Na piąte pozycji na metę wpłynęła Marta Walczykiewicz.

Druga była także medalistka olimpijska z Tokio w czwórce Justyna Iskrzycka, która w rywalizacji K1 na 1000 m przegrała tylko z Australijką Alyssą Bull. Ex-aequo z Polką na metę wpłynęła Hiszpanka Isabela Contreras.

Kanadyjkarka Katarzyna Szperkiewicz zajęła trzecie miejsce w rywalizacji jedynek na 500 m. Na metę wpłynęła jedynie za Ukrainną Ludmiłą Luzan i Niemką Lisą Jahn. Brąz wywalczyli także Kanadyjkarze Dominik Nowacki i Łukasz Witkowski w rywalizacji dwójek na 1000 m. Złoto dla Niemców, a brąz dla Włochów.

Reprezentanci Polski, których sponsorem jest marka Lotto, łącznie sześciokrotnie stanęli w Racicach na podium zawodów inaugurujących rywalizację w Pucharze Świata. W sobotę bezkonkurencyjną okazała się polska czwórka kajakarek w wyścigu na 500 m. Karolina Naja, Anna Puławska, Adrianna Kąkol i Dominika Putto pokazały, że poważnie chcą liczyć się w światowej stawce i ustawiają się na czołowej pozycji w wyścigu po upragnione przez polskich kajakarzy złoto igrzysk olimpijskich. Taki cel ma trener Tomasz Kryk, którego grupa cały czas się rozwija, i jak pokazuje start w Czechach, jest niezwykle mocna.

Rywalizację w Racicach zwieńczą wyścigi na najdłuższych dystansach 5000 m, w których Polskę reprezentowali będą – w C1 kobiet Sylwia Szczerbińska i Magda Stanny, w C1 mężczyzn Mateusz Borgiel i Adrian Kłos, a w K1 kobiet Anna Zagórska.

Następne zawody Pucharu Świata rozegrane zostaną za niespełna tydzień w Poznaniu.

Zwycięstwo polskiej kajakowej czwórki w Pucharze Świata w Racicach. Świetna forma Polek!

Bezkonkurencyjna okazała się polska czwórka kajakarek w wyścigu na 500 m w drugim dniu zmagań w inaugurujących sezon Pucharu Świata zawodach w czeskich Racicach. Karolina Naja, Anna Puławska, Adrianna Kąkol i Dominika Putto płynące w finale A w pokonanym polu pozostawiły m.in. drugie na mecie Hiszpanki oraz trzecie Chinki.

Trener Tomasz Kryk zdecydował przed pierwszymi zawodami międzynarodowymi w tym sezonie na dwie roszady w składzie medalowej osady z igrzysk olimpijskich w Tokio. Argumentował to tym, że teraz celem jest budowa zespołu, który w Paryżu w 2024 roku ma sięgnąć po upragnione olimpijskie złoto.

W Czechach okazało się w sobotę, że miał bardzo dobrego nosa. Naja, Puławska, Kąkol i Putto pewnie pokonały wszystkie inne osady i zdobyły złote medale inauguracyjnych zawodów Pucharu Świata. Srebro dla Hiszpanek, a brąz dla Chinek.

Inne polskie osady w sobotę nie stanęły na podium. Justyna Iskrzycka była ósma, a Martyna Klatt dziewiąta w finale K1 na 500 m.

Julia Walczak i Sylwia Szczerbińska zakwalifikowały się wcześniej do finałów w rywalizacji C2 na 200 i 500 m. W sprincie finiszowały tuż za podiom, a na dłuższym – olimpijskim dystansie – były siódme. O 0,05 s. wyprzedziły finiszujące na ósmym miejscu Katarzynę Szperkiewicz i Aleksandrę Jacewicz. W C1 na 100 m Magda Stanny zajęła ósmą lokatę.

W męskiej rywalizacji kanadyjkarzy w finale C1 na 200 m piąty był Oleksii Koliadych. Taką samą lokatę wywalczyli w C2 na 500 m Wiktor Głazunow i Tomasz Barniak.

PŚ w Racicach potrwa do niedzieli. Ostatniego dnia w finałach popłyną kolejne biało-czerwone łódki. O miejsca na podium powalczą m.in. Marta Walczykiewicz i Dominika Putto w finale A rywalizacji K-1 na 200 m. W Czechach startuje 32 Polaków. W regatach bierze udział wielu medalistów IO w Tokio. Sponsorem polskich kajaków jest marka Lotto.

Następne zawody Pucharu Świata rozegrane zostaną za niespełna tydzień w Poznaniu.

Świetny początek Polek w Pucharze Świata w kajakowym sprincie

Świetnie zaprezentowały się reprezentantki Polski w kajakarstwie w pierwszym dniu zmagań w inaugurujących sezon Pucharu Świata zawodach w czeskich Racicach. Marta Walczykiewicz i Dominika Putto wygrały swoje serie w K1 na 200 m i awansowały bezpośrednio do finału A, podobnie jak kobieca czwórka w K-4. Mężczyźni startowali ze zmiennym szczęściem.

Rewelacyjną dyspozycję pokazała czwórka pań – medalowa osada z igrzysk w Tokio w zmienionym składzie. Karolina Naja, Anna Puławska, Adrianna Kąkol i Dominika Putto. Polki były na mecie wyraźnie pierwsze przede resztą stawki w biegach starcie eliminacyjnym. W sobotę powalczą o wygraną w PŚ.

Bezkonkurencyjne w sprincie na 200 m były Walczykiewicz i jej młodsza koleżanka Putto.

Pewny awans do półfinału wywalczyła wygrywając poranny bieg eliminacyjny męska osada K4 na 5000 m w składzie: Jakub Michalski, Sławomir Witczak, Wiktor Leszczyński i Filip Weckwert. Niestety w półfinale Polacy popłynęli znacznie słabiej i nawet nie awansowali do finału B.

Do półfinału rywalizacji na 1000 m w K1 awansowała druga w wyścigu eliminacyjnym Iskrzycka. W półfinale K1 na 1000 m popłynie też Martyna Klatt, która w eliminacjach była szósta w swojej serii. Na 500 m obie panie awansowały do finału A. Klatt była druga, a Istrzycka trzecia. Biało-czerwone były wolniejsze jedynie od utytułowanej Nowozelandki Lisy Carrington.

O miejsce na podium w finale A zawodów w Czechach powalczą też panie w C2 na 500 Duet Katarzyna Szperkiewicz – Aleksandra Jacewicz zajął w eliminacjach trzecią lokatę, a także przedzierające się do finału przez półfinał Julia Walczak i Sylwia Szczerbińska.

W rywalizacji w C1 na 1000 m Wiktor Głazunow był drugi w swoim wyścigu eliminacyjnym i awansował do półfinału. Ta sama sztuka, tyle że z trzeciego miejsca udała się także Adrianowi Kłosowi.

Rywalizację eliminacyjną w C1 na 200 m wygrał także wyraźnie i awansował do finału A Oleksii Koliadych. Drugi z Polaków – Krystian Holdak – odpadł w półfinale.

PŚ w Racicach potrwa do niedzieli. Wyścigi finałowe zaplanowano w sobotę i niedzielę. W Czechach startuje 32 biało-czerwonych. W regatach bierze udział wielu medalistów IO w Tokio.

Następne zawody Pucharu Świata rozegrane zostaną za blisko tydzień w Poznaniu. Sponsorem kadry Polskiego Związku Kajakowego jest marka Lotto.