Wydrukuj

Mistrzostwa Świata w maratonie kajakowym

Tym razem to w mieście Shaoxing w odległych Chinach odbywały się Mistrzostwa Świata w maratonie kajakowym. Miasto to cechuje się ogromną, sięgającą blisko 2000 lat tradycją związaną z wodą. Obiekt, na którym były rozgrywane wyścigi, to dość nowo zagospodarowane jezioro, z licznymi wyspami i wieloma mostami.

Fragment trasy przebiegał przez otwartą część jeziora, a także przez niewielki około 1 km kanał. Wyścig w kanale był dość trudny do rozgrywania, gdyż jego szerokość, liczne mosty i zakręty znacznie utrudniały walkę sportową. Całość była dość dobrze przygotowana, zwłaszcza pod względem medialnym i wszystkie wyścigi można było oglądać w Internecie. Świetną organizację całej trasy dopełniła dość perfekcyjnie przygotowana przenoska.

Nasi zawodnicy rozpoczęli zmagania od startu na krótkim dystansie, tj. 3,6 km i 2 przenosek. Jest to nowa i bardzo widowiskowa konkurencja, w której rozgrywane są eliminacje. W wyścigu finałowym może brać udział maksymalnie 20 zawodników, stąd też właśnie wspomniane eliminacje w niektórych konkurencjach.

Pierwszy start zaliczyła Adrianna Antos, która po pierwszy okrążeniu zajmowała 9. pozycję, z niewielką stratą do czołówki wyścigu, i taką pozycję utrzymała do mety. W kolejnym wyścigu brało udział 2 naszych reprezentantów, tj. Wiktor Głazunow i Mateusz Zuchora. Obaj zawodnicy zaczęli dość mocnym startem i już na pierwszym nawrocie płynęli w pierwszej czwórce zawodników. Wyścig był bardzo wyrównany, jednak w końcówce naszym zawodnikom zabrakło siły na obronienie 3. pozycji i wyścig ukończyli prawie w tym samym czasie na 4. i 5. lokacie.

Start na krótkim dystansie jest bardzo widowiskowy i trudny do rozegrania, należy zacząć dość mocno, aby uniknąć kolizji na starcie i spróbować złapać falę. Następnie należy perfekcyjnie wykonać trudne technicznie elementy przenosek i zachować tyle sił, żeby można było jeszcze mocno finiszować, gdyż walka trwa często do ostatnich metrów wyścigu.

W kolejnym dniu zawodów wystartował Mateusz Borgieł w konkurencji C1 U23. Jego start od samego początku był bardzo dobry. Mateusz umiejętnie korzystał z fali, a w kluczowych momentach przejmował prowadzenie w wyścigu. Po około połowie dystansu płynął już tylko z zawodnikiem z Ukrainy walcząc o pierwsze miejsce. Niestety na ostatniej przenosce jego rywal był o 2 metry przed nim i zablokował go podczas biegu, w efekcie Mateusz nie mając gdzie postawić nogi zahaczył o krawężnik. Upadek był dość mocny, ale nasz zawodnik po kilku sekundach podniósł się i szybko dogonił rywala i już po kilkudziesięciu metrach za przenoską płynęli ponownie razem. Na około 300 metrach przed metą Mateusz zaczął finiszować, jednak na ostatnich metrach jego rywal wyprzedził go. Mateusz zajął 2. miejsce zdobywając srebrny medal dla Polski z niewielką stratą do zawodnika z Ukrainy.

W sobotę mogliśmy oglądać rywalizację kobiet, w tym Adriannę Antos w konkurencji C1. Nasza zawodniczka wykonała dobry starty i do pierwszego nawrotu płynęła na 5. pozycji, jednak w wyniku kolizji straciła na nawrocie i spadła na 10. pozycję. Po około 6 km była blisko grupy pięciu zawodniczek. Po wykonaniu dobrej przenoski dogoniła grupę, którą na kolejnych kilometrach wyprzedziła przesuwając się na 5. miejsce w wyścigu. Do ostatniej przenoski płynęła na dobrej 5. pozycji, jednak dopływając do pomostu została obrócona przez zawodniczkę z Francji, a następnie próbując wysiąść z kanadyjki została przez nią odepchnięta i wpadła do wody. W wyniku tego zdarzenia przesunęła się na 7. pozycję, na której zakończyła wyścig. Ze względu na nieprzepisowe zachowanie zawodniczka z Francji otrzymała dyskwalifikację, a nasza zawodniczka została przesunięta na 6. lokatę. Szkoda, bo miała realną szansę przypłynąć na 5. pozycji.

W sobotę na starcie w konkurencji C1 na 25,9 km zameldował się Wiktor Głazunow. Po dość dobrym starcie na pierwszym nawrocie doszło do kilku kolizji, w wyniku których Wiktor znalazł się w grupie walczącej o miejsca 5-8. W dalszej części wyścigu udało mu się nawet płynąć na 4. miejscu, jednak tempo grupy po gonitwie czołówki do jakiej był zmuszony nasz zawodnik, było zbyt wysokie i niestety zgubił falę. Ostatnie 10 km w tym wyścigu Wiktor płynął już sam, stąd tracił dystans do pierwszych pięciu zawodników. Ostatecznie wyścig ukończył na 6. miejscu, co było bardzo dobrym rezultatem.

Jechałem na te mistrzostwa jako mistrz Europy na krótkim dystansie. Można powiedzieć, że to tylko czwarte miejsce, pechowe i najgorsze dla sportowca, albo aż czwarte, wszystko zależy jak na to spojrzymy. Ja na pewno mogę powiedzieć, że dałem z siebie wszystko i najzwyczajniej w świecie wystarczyło mi to na tą pozycję. Wiadomo, niedosyt jest, ale trzeba wyciągnąć wnioski na przyszłość – mówił po startach Wiktor Głazunow.

W ostatnim dniu zawodów w konkurencji C2 seniorów wystartowali Mateusz Borgieł z Mateuszem Zuchorą. Obaj zawodnicy byli bardzo dobrze przygotowani i od początku wyścigu prowadzili w grupie. Przez cały dystans kontrolowali sytuację na nawrotach i przenoskach. W trakcie wyścigu udało im się oderwać z zawodnikami z Hiszpanii od reszty grupy i dalej płynąć we współpracy zmieniając się na prowadzeniu i oddalając się od pozostałych zawodników. Jednak rywalizacja przybierała tempa i przed ostatnią przenoską zawodnicy z Hiszpanii uzyskali niewielką przewagę, którą utrzymali do końca przenoski i dalej na finiszu wyścigu, wygrywając z naszą osadą o 11 sekund. Nasi reprezentanci dopłynęli na świetnym miejscu wygrywając srebrny medal Mistrzostw Świata. Obaj zawodnicy od 6-7 lat regularnie startowali w konkurencjach maratoński, co zaowocowało zdobyciem odpowiedniego doświadczenia.

Ogólnie jesteśmy zadowoleni. Jechaliśmy do Chin z nastawieniem na walkę o medale i z nimi wróciliśmy. Popełniliśmy też parę błędów, które zminimalizowaliśmy zdobytym we wcześniejszych latach doświadczeniem. Każdy start czegoś uczy i potem, mam nadzieję, zaprocentuje w kolejnych zawodach. Ale na głębszą analizę przyjdzie czas później, na razie cieszymy się zasłużonym odpoczynkiem – mówił po startach Mateusz Borgieł.

Start naszej reprezentacji uważam za bardzo dobry. Nasi zawodnicy wywalczyli 2 srebrne medale MŚ i kilka wysokim miejsc tuż za podium – podsumował trener reprezentacji w maratonie kajakowym Mateusz Rynkiewicz.

BSK

Foto: M.Rynkiewicz