Wydrukuj

Młodzież znowu potwierdza swoją klasę

Czeskie Racice okazały się znowu dla nas szczęśliwym torem, już niejednokrotnie przywoziliśmy stamtąd worek medali. Tym razem również choć to młodzieżówka wiodła tu prym. W sumie z czempionatu starego kontynentu przywieźli ich 7. Reprezentacja młodzieżowa 6, a juniorzy 1. Czas na podsumowanie, ocenę i wrażenia tych, którzy przysporzyli nam najwięcej radości. A łatwo nie było, bo warunki na torze czasami były różne.

Nie ma co ukrywać, że w rywalizacji kobiet liczyliśmy na spory medalowy urobek. Ale trudno się dziwić. Nasze kajakarki, ale też od kilku lat dołączyły też do nich kanadyjkarki, należą do grona zawodniczek z kategorii młodzieżowej ale przecież na co dzień rywalizują z seniorkami. Mają więc doświadczenie i coraz większą pewność siebie. Te atuty świetnie już potrafią wykorzystywać, co pokazały podczas Młodzieżowych Mistrzostw Europy.

Złote medale z Czech przywiozła przede wszystkim kanadyjkarka Dorota Borowska, która już do swojej kolekcji dorzuciła ich aż 2 zdobywając je w kanadyjkowej jedynce, pewnie wygrywając rywalizację sprinterek na 200 metrów. Dorota z roku na rok robi postępy, co widać chociażby po kolorach medali jakie zdobywa, w ubiegłym roku była druga. Za to na dwójce z Sylwią Szczerbińską obroniły tytuł i po raz kolejny zdobyły złoto na tym samym dystansie.

Na Młodzieżowe Mistrzostwa Europy jechaliśmy z dwoma celami, mieliśmy tam mocno trenować i trenowaliśmy, a także wiedzieliśmy, że fizycznie jesteśmy gotowi na zwycięstwo, to był drugi cel. Najważniejsze było dla nas abyśmy nie przerwali przygotowania do imprezy docelowej, czyli Mistrzostw Świata Seniorów. W drugiej konkurencji broniłyśmy tytułu z ubiegłego roku. W łodzi czułyśmy się pewnie, pomimo tego, że dawno razem nie wiosłowałyśmy i tam również pokazałyśmy naszą dominację nad przeciwniczkami – tak po starcie mówiła Dorota Borowska.

Ze złotym medalem wróciły także kobiety w kategorii młodzieżowej K4 na 500 metrów Martyna Klatt, Klaudia Cyrulewska, Julia Olszewska i Małgorzata Puławska. Swój wyścig rozegrały po profesorsku i trzymały kibiców w napięciu do ostatniej setki, bo wtedy dopiero ruszyły i na mecie, to one mogły cieszyć się ze zwycięstwa. Małgorzata Puławska podąża śladami swojej siostry Anny i również zgłasza aspiracje do szybkiego pływania. Do finału dostała się bez problemów, a w samym finale też pokazała, że stać ją na wiele i na mecie zameldowała się ze srebrnym medalem.

Młodzieżowe Mistrzostwa Europy wystartowałam w dwóch konkurencjach olimpijskich K4 500 m i indywidualnie w K1 500 m. Zostałyśmy mistrzyniami Europy do lat 23. Jak dla mnie, to cudowne uczycie, coś pięknego usłyszeć Mazurka Dąbrowskiego z najwyższego stopnia podium. Nie dało się powstrzymać łez szczęścia. Start tej osady uważam za jak najbardziej udany, ale wiem, że czeka nas jeszcze ciężka praca przed Mistrzostwami Świata, które już za 3 tygodnie, więc nie zwalniając z tempa już dziś wracam na zgrupowanie do Wałcza. Jeśli chodzi o mój indywidualny start w K1 500 m, to wszystko działo się tak szybko, dekoracja K4, były łzy, emocje, a miałam 50 minut miedzy tymi dwoma biegami. Czasu więc było niewiele, jednak wyciszyłam się i skupiłam już tylko na sobie. Jestem zadowolona, wiem że dałam z siebie wszystko i finalnie zajęłam drugie miejsce, tuż za reprezentantką z Białorusi. Przede mną Młodzieżowe Mistrzostwa Polski, a tuż po nich zgrupowanie w Wałczu, które bezpośrednio będzie przygotowaniem do Młodzieżowych Mistrzostw Świata. Pozytywnie patrzę w przyszłość i wiem że ciężka i świadoma praca przyniesie efekty – tak swoje starty opisuje Małgorzata Puławska.

W kategorii młodzieżowej 2 medale dorzucił jeszcze Aleksander Kitewski, który w rywalizacji dwójek kanadyjkowych wywalczył srebro z Arsenem Śliwińskim w C2 500 i brąz na dystansie o połowę dłuższym z Normanem Zezulą.

Zawody uważam za bardzo udane. Potwierdziliśmy swój wysoki poziom, jesteśmy w bardzo ścisłej czołówce. Są to bardzo niewielkie straty do naszych rywali, także prognostyk na Mistrzostwa Świata jest bardzo obiecujący. Jednak pozostał lekki niedosyt za srebrny medal na 500 metrów, ponieważ czuliśmy się tego dnia na złoty medal. Lecz pogoda dyktowała swoje warunki i wiatr jednak trochę przeszkadzał. Natomiast zawody uważam za bardzo udane – mówił Aleksander Kitewski.

A co u juniorów? Tym razem juniorom udało się zdobyć tylko 1 medal, tym bardziej cenny, bo zdobyty w rywalizacji kobiet, kanadyjkarek. Wywalczyła go Katarzyna Szperkiewicz na dystansie 200 metrów.

W sumie w finale A mieliśmy jeszcze 18 osad, najbliżej podium zajmując 4. miejsca byli Adrianna Kąkol w rywalizacji K1 500 juniorek i Sylwia Szczerbińska z Julią Walczak w dwójce kanadyjkowej U23 na dystansie 500 metrów. Piąte miejsca zdobyli: Amelia Braun w C1 500 juniorek, Bartosz Grabowski w K1 200 U23, K4 500 w kategorii juniorów Wojciech Pilarz, Jakub Stepun, Marcin Nowacki i Wiktor Leszczyński oraz w K2 1000 juniorów Przemysław Rojek i Wojciech Pilarz.

Reprezentacji młodzieżowej należą się jeszcze gratulacje za wygranie rywalizacji medalowej, bo za nami znaleźli się takie potęgi jak Niemcy czy Węgrzy. Polska zdobyła 6 medali; 3 złote, 2 srebrne i 1 brązowy. O 1 medal brązowy mniej miała Serbia, a o 1 srebrny mniej Ukraina. Najwięcej medali wywalczyła Białoruś (8), Rosja (7), ale to Polska miała najwięcej tych najcenniejszych.

Młodzieżowcy na odpoczynek czasu nie mieli, bo spora część z nich już zaczęła przygotowania do młodzieżowych MP, które odbędą się na poznańskiej Malcie. Poza tym mają przed sobą najważniejsza imprezę sezonu Mistrzostwa Świata Juniorów i Młodzieżowców w Pitesti (Rumunia), które odbędą się w pierwszy weekend sierpnia i miejmy nadzieję także z workiem medali.

Tabela medalowa – juniorzy

Tabela medalowa – U23