Wydrukuj

Z gór nad wodę

Grupa trenera Brzuchalskiego wyjechała do Portugalii. Za nimi trzy tygodnie pracy w Beskidach, przed kolejne trzy na wodzie w Vila Nova de Milfontes

 

Ciepła zima

– Jadąc do Szczyrku wiedzieliśmy, że na śnieg nie ma specjalnie co liczyć, także postawiliśmy na nartorolki. Kilka par mieliśmy swoich, a resztę dostaliśmy dzięki uprzejmości lokalnego SMS-u. Zabraliśmy też z Wałcza sześć ergometrów kajakowych. Celem zgrupowania była budowa wytrzymałości i siły, stąd na każdym treningu na nartorolkach pokonywaliśmy od 20 do 25 km. Do tego dochodziła siłownia, basen, ergometr i masa zajęć tematycznych jak spinning, zumba i fitness prowadzonych przez ekspertów – wylicza trener Brzuchalski.

 

– Wszystko poszło zgodnie z planem i zrealizowaliśmy komplet założeń. Obeszło się bez chorób i kontuzji, także zawodnicy pracowali pełną parą i z wielkim zaangażowaniem.  W sumie przez trzy tygodnie obozu zrobiliśmy blisko 340 km na nartorolkach i przerzuciliśmy, w zależności od zawodnika, od 290 do 320 ton ciężarów. Od razu po powrocie wykonaliśmy badania w Instytucie Sportu i wyznaczaliśmy próg PPA (próg przemian anaerobowych) czyli poziom tętna na którym zawodnicy będą budować wytrzymałość już na wodzie w Portugalii – podsumowuje szkoleniowiec.

 

– W Szczyrku był z nami Tomek Mendelski jako trener współpracujący. Wybrałem go, bo to do niedawna świetny zawodnik, a dziś młody, dobrze zapowiadający się szkoleniowiec. O jego podejściu do pracy świadczą m.in. wyniki jakie uzyskują jego podopieczni z w klubie i olsztyńskim SMS. Nasza współpraca polega na obserwacji i analizowaniu poszczególnych zawodników, konsultacji planów oraz ewentualnych innowacji. Dzielimy się też pracą jeśli zawodnicy ćwiczą akurat w podgrupach – wyjaśnia trener Brzuchalski.

 

Już na wodzie

Z końcem stycznia grupa wyjechała do Portugalii. Na ten obóz trener powołał dwunastu zawodników (spośród tych, którzy byli tam w grudniu zabrakło jedynie Doriana Kliczkowskiego, ze względu na studia, oraz Mateusza Krzesińskiego). Główne akcenty treningowe to praca nad techniką, dalsze budowanie wytrzymałości specjalnej i szybkościowej  oraz wstępne przymiarki do osad (w planie jest m.in. ponad 450 km wody). Na tym zgrupowaniu nie będzie  jeszcze podziału na grupy przygotowujące się pod poszczególne dystanse. Kajakarze wrócą do Polski 20 lutego.  (TP)

 

{gallery}aktualnosci_2014/Szczyrk{/gallery}