Wydrukuj

75 lat na podium MŚ

Polskie kajakarstwo to ogromna spuścizna kilku pokoleń zawodników, działaczy oraz trenerów zapisana w formie wielu cyfr: ilości zdobytych medali, czasów, rekordów, pozycji. Po tegorocznych imprezach mistrzowskich rejestr ten rozrósł się jeszcze bardziej imponująco. Nieco w cieniu współczesnych sukcesów, znalazła się zaś inna liczba – 75. rocznica pierwszego podium Polaków na MŚ w tej dyscyplinie.

Teraz jednak, kiedy opadły już emocje po sezonie, godzi się spojrzeć także w głąb tych początków. Wieści o pierwszych sukcesach leżą wszak bardzo daleko – nawet poza granicą wspomnień – jedynie w suchych statystykach…

Zawodnik z poznańskiego klubu Harcerska Drużyna Wilków Morskich, Czesław Sobieraj 6 sierpnia 1938 r. w szwedzkim Vaxholm w konkurencji K1 10 000 metrów, niespodziewanie zajął w doskonałym stylu 2. lokatę. Uległ on tylko reprezentantowi gospodarzy, Karlowi Widmarkowi. Wyraźnie wyprzedził za to resztę stawki złożoną z wielu sławnych zawodników. Nad brązowym medalistą zarobił ponad pół minuty. W pobitym polu pozostawił również wielu faworytów z Czechosłowacji, Finlandii, Włoch, Norwegii oraz Niemiec – Zwycięstwo swoje zawdzięcza systematycznemu treningowi, doskonałej taktyce zawodniczej i nieprzeciętnej mocy swego charakteru oraz ambicji – pisał magazyn „Sport Wodny”. Sobieraj zdołał osiągnąć wysoką formę pomimo słabych warunków materialnych. Dopiero po sukcesie w Szwecji otrzymał stałą posadę w poczcie poznańskiej. Kiedy powrócił z mistrzostw na dworcu owacyjnie powitała go liczna grupa znajomych oraz kibiców.

 

 

Równocześnie do MŚ od 5 sierpnia trwał też IX Kongres IRK, czyli światowej federacji kajakowej. Delegacja biało-czerwonych odniosła podczas tego spotkania nie mniej sukcesów, niż zawodnicy na torze. Wiceprezes PZKaj, Władysław Sekunda został mianowany przewodniczącym Komisji Sportowej, zaś Maria Okołów-Podhorska stała się członkiem Komisji Turystyki IRK. Udało się uzyskać dla kraju nad Wisłą również prawo organizacji X Kongresu IRK w 1939 w Warszawie oraz MŚ trzy lata później w Augustowie. Polską mowę uznano zaś za oficjalny język  obrad. PZKaj otrzymał także I nagrodę za kajakarską działalność turystyczną.

Od srebra Sobieraja w Vaxholm rozpoczyna się długa i wybrukowana drogocennymi kruszcami droga Polaków po światowych czempionatach. Równo 20 lat później zawodnicy w biało-czerwonych barwach mogli cieszyć się z pierwszych krążków ze złota. I to od razu dwóch naraz – Stefan Kapłaniak triumfował wszak zarówno w K1 500 m, jak i w duecie z Władysławem Zielińskim na podobnym dystansie. Były to dopiero medale MŚ numer dwa i trzy w kolekcji kajakarzy znad Wisły.

Obecnie ten dorobek rozrósł się do 157 miejsc na podium światowego czempionatu, co stawia Polaków na 5. miejscu pod względem ilości w tabeli wszech czasów! Aż 29 spośród nich ma złotą barwę. Trwa systematyczna wspinaczka wzwyż tej klasyfikacji. Już za pasem nowy, 2014 rok. Ważny dla polskiego kajakarstwa – w listopadzie wszak gościć będziemy Światowy Kongres ICF, a nieco wcześniej MŚ smoczych łodzi. Do tego dochodzi liczny udział w wielu mistrzowskich imprezach międzynarodowych. Podczas zliczania pozycji Polaków, dodawania do siebie medali oraz punktów nie można jednak przeoczyć jeszcze jednej ważnej cyfry – 80. rocznicy pierwszych Mistrzostw Polski w kajakarstwie górskim.

 

Wojciech Bajak