- Polski Związek Kajakowy - https://pzkaj.pl -

7 medali z Mistrzostw Świata juniorów & U23

Przełożone na początek września Mistrzostwa Świata Juniorów i U23 odbyły się w portugalskim Montemor-o-Velho. To z tej imprezy przywozimy zawsze worek medali. Tym razem również choć, to znów młodzieżówka wiodła w nich prym. W sumie młodzieżowa kadra narodowa przywiozła ich 7. Jeden złoty, 4 srebrne i 2 brązowe.

Czas na podsumowanie, ocenę i wrażenia tych, którzy przysporzyli nam najwięcej radości. A łatwo nie było, ale wszyscy się starali jak mogli najlepiej. Nie ma co ukrywać, że w rywalizacji kobiet liczyliśmy na spory medalowy dorobek, bo zawsze z tej rangi imprezy tak się działo. Jednak ten sezon jest wyjątkowy i nasza kobieca reprezentacja kajakarek, poza Martą Walczykiewicz pojechała w mocno odmłodzonym składzie, bo odpoczywa po sukcesie z IO w Tokio, z którego przypomnijmy przywieźliśmy 2 medale i dwa 4. miejsca.

A teraz przejdźmy do wyników.

Złoty medal z Portugalii przywiózł Jakub Stepun, świeżo upieczony mistrz Europy w kategorii młodzieżowej K1 na 200 metrów. Swój wyścig rozegrał po profesorsku i od początku centymetr po centymetrze powiększał swoją przewagę nad pozostałymi rywalami i na mecie, to on mógł cieszyć się ze zwycięstwa.

Kiedy jechałem na Mistrzostwa Świata miałem w głowie jeden cichy cel, bardzo cieszę się, że zrealizowałem swoje marzenie. Jestem bardzo szczęśliwy, że po raz drugi w tym sezonie mogłem usłyszeć Mazurka Dąbrowskiego na najwyższym stopniu podium. Ale na uwadze mam jeszcze jeden start, który jest przede mną, czyli Mistrzostwa Świata seniorów w Kopenhadze, które odbędą się już w ten weekend. Tam też wystartuję w swojej koronnej konkurencji. Jestem Mistrzem Europy, co daje mi ogromną motywację do kolejnych ciężkich treningów, ale też zobowiązuje do pokazania się z jak najlepszej strony na takiej imprezie – mówił Jakub Stepun.

Do złotego medalu Jakuba, srebrny medal dołożyła Katarzyna Kołodziejczyk w K1 200 metrów i wspólnie z Adrianną Kąkol w K2 200 zdobyły brąz stając na najniższym stopniu podium.

Ze startu na Mistrzostwach Świata jestem bardzo zadowolona w szczególności z K2 200 z Adą Kąkol, ponieważ nigdy wcześniej nie miałyśmy przyjemności startować ze sobą w osadzie i pierwszy raz zeszłyśmy na dwójkę na zgrupowaniu przed MŚ. Na K1 200 zdecydowanie pierwsze metry nie poszły tak jak sobie to wyobrażałam, ale jest srebrny medal więc trzeba się z tego cieszyć. Teraz pozostaje tylko skupić się na starcie na Mistrzostwach Świata seniorów, które odbędą już za chwilę – komentowała Katarzyna Kołodziejczyk.

Dwa krążki do swojej kolekcji dorzuciła Katarzyna Szperkiewicz przywożąc srebrny medal w C1 500 i brązowy w C1 200 metrów.

Najdłuższy sezon w moim życiu zwieńczony dwoma medalami Mistrzostw Świata. Po ostatnich wydarzenia z ME U23, stanęłam na starcie MŚ tylko po to, żeby wykonać dobre wyścigi. Nie liczyłam na podium. Jednak po startach eliminacyjnych okazało się, że jestem faworytką do medali na obu dystansach. Pojechałam finały z głową, asekuracyjnie. Wpłynęłam na metę druga i trzecia. Euforia, szczęście, uczucia nie do opisania. Nareszcie pokazałam, że mogę! Niełatwy sezon przygotowawczy, przepracowany w ciężkich warunkach, zaowocował. Teraz mam apetyt na więcej. Czekam na to, co przyniesie sezon 2022 – skomentowała swoje wyścigi Katarzyna Szperkiewicz.

Kolejnym medalem był srebrny w kategorii męskich czwórek na dystansie 500 metrów, tracąc tym razem do reprezentacji Ukrainy jedynie 0.70 sekundy, a Rosjanie, mistrzowie Europy stanęli tym razem na najniższym stopniu na podium. Polska osada w składzie: Jakub Michalski, Wojciech Tracz, Bartosz Grabowski i Przemysław Korsak, zrobili to po raz kolejny, bo w mistrzostwach Starego Kontynentu rozgrywanych na poznańskiej Malcie również wywalczyli srebrny medal.

Oczywiście jestem bardzo zadowolony z uzyskanego miejsca – mówił Jakub Michalski – Tor w Montemor jest dla mnie wyjątkowym miejscem, ze względu na to, że 6 lat temu rozpoczynałem tam swoją przygodę ze stratami rangi mistrzowskiej zdobywając srebrny medal Mistrzostw Świata juniorów a teraz zwieńczyłem etap młodzieżowca również zdobywając tytuł wicemistrza świata w K4 500m. Przyjeżdżając na zawody byliśmy świadomi, że jesteśmy dobrze przygotowaną osadą, która może zawalczyć o wysokie lokaty, natomiast nie lekceważyliśmy przeciwników. Po ME wiele pracowaliśmy nad tym, aby nasze biegi były w 100% poprawne i tym sposobem po biegu finałowym nie mieliśmy nic sobie do zarzucenia. Przed nami jeszcze starty na Mistrzostwach Świata seniorów, wierzę że jesteśmy w stanie walczyć o miejsca w finale.

Ostatnim medalem zdobytym przez naszą reprezentację był medal wywalczony przez kanadyjkarzy, a właściwie to mieszana osada, która składała się z jednej kanadyjkarki i jednego kanadyjkarza: Aleksandra Jacewicz i Oleksii Koliadych w mixie na 500 m, którzy w ostatnim finale zawodów dorzucili jeszcze srebrny medal.

Medali mogło być więcej, najbliżej ich zajmując 4. miejsca byli: Kacper Sieradzan w C1 500 juniorów i w K2 500 metrów U23 Martyna Klatt i Sandra Ostrowska. W sumie nasza reprezentacja wywalczyła 32 finały.

Liczyliśmy po cichu także na młodzieżową dwójkę panów na 1000 metrów oraz K4 500 m kobiet, ale może następnym razem. W końcu właśnie za to kochamy sport, że jest taki nieprzewidywalny.

Reprezentacji młodzieżowej należą się jeszcze gratulacje za 6. miejsce w rywalizacji medalowej. Czekamy teraz z niecierpliwością na medale i dobre ściganie na Mistrzostwach Świata w Kopenhadze i miejmy nadzieję, że zawodnicy także wrócą z workiem medali, czego im serdecznie życzymy.

BS