Polski Związek Kajakowy

  • Borowska.jpg
  • belgrad3.jpg
  • Paszek_Iskrzycka.jpg
  • Tula_Czaplicki.jpg
  • DSC_1832.jpg
  • tacen12.jpg

Złoto-brązowy Markkleeberg

  • slalom008
  • Złoto i dwa brązy. To medalowy dorobek naszych górali w pierwszych w tym roku europejskich zawodach, na jakich startowała cała reprezentacja slalomistów. Wynik tym cenny, że zdobyty w świetnym stylu i w doborowej obsadzie. Górale i góralki sprawdzili się w niemieckim Markkleebergu w pierwszym tygodniu kwietnia.

    Lady’s first. Od Pań powinno się zaczynać zawsze, ale w tym przypadku to pierwszeństwo wynika też z miejsca na podium. Natalia Pacierpnik sprawiła dużą niespodziankę, bo w Markkleebergu w silnie obsadzonej – głównie przez gospodynie – konkurencji K1 nie była faworytką. Tymczasem wygrała i to w bardzo przekonującym stylu. Sama Natalia była zresztą tym nieco zaskoczona.

     

    To był pierwszy start w sezonie. Nie spodziewałam się, że wygram tam zawody. Trasa była trudna, techniczna. Pojechałam najlepiej jak się dało, dałam z siebie 100%. Spływając na metę byłam po prostu zadowolona ze swojego przejazdu i to tyle, bo poprawiłam o 6 sekund swój przejazd z półfinału – opowiada Natalia.

     

    Gdzie, zatem tkwił klucz do sukcesu? Być może to fakt, że Natalię wspierał najzagorzalszy z możliwych kibiców.

     

    Miałam przy sobie najwierniejszego kibica, moją Zuzie, która całe zawody biegała za mną krzycząc dawaj, dawaj mama, dasz radę – dodaje Natalia.

    Przejazd Natalii do obejrzenia pod linkiem: https://www.facebook.com/1375995415775817/videos/1935808066461213/

     

    Zwycięstwo w Niemczech jest o tyle ważne, że nasza góralka odniosła je po dobrze przepracowanej zimie. Natalia w mocnej konkurencji pozostawiła w pokonanym polu medalistki mistrzostw świata i Europy oraz Pucharów Świata. To dobrze świadczy o jej przygotowaniu do zbliżającego się sezonu i napawa optymizmem przed kolejnymi startami. Za Natalią na drugim miejscu podium stanęła Austriaczka C.Kuhnle, a trzecia była Niemka R.Funk.

     

    Mężczyźni też lubią brąz

     

    Jak zawsze w rywalizacji slalomistów najmocniej obsadzona i najbardziej emocjonująca była rywalizacja w kajakach jedynkach męskich. W Makkleebergu na starcie stanęło blisko 100 zawodników, wśród, których byli medaliści igrzysk olimpijskich, mistrzostw świata i Europy: Aigner, Pryskawec, Hradilek, medaliści Pucharów Świata: Schubert, Grigar i nasi aktualni: mistrz i wicemistrz Europy - Mateusz Polaczyk i Dariusz Popiela. Rywalizacja o miejsce na podium w dziesięcioosobowym finale, była bardzo zacięta. Po emocjonującej walce zwyciężył zawodnik gospodarzy Schubert przed Słowakiem Grigarem. Brązowy medal wywalczył nasz aktualny wicemistrz Europy Dariusz Popiela.

     

    Bardzo ciekawe zawody. Mocno obsadzone, prawie 100 kajakarzy w K1. W Lipsku sprawdzenie się z samymi Niemcami, to już nie lada wyzwanie, a na starcie było sporo zawodników z czołówki. Cieszę się z dobrego przejazdu w finale, bo wiadome, że przygotowania do sezonu idą zaplanowanym rytmem i po Brazylii miałem więcej obciążeń, a w Lipsku czułem w mięśniach trudy treningowe. Jednak rozkręcałem się z przejazdu na przejazd i w finale już było dobrze. Trasa bardzo wymagająca. Dla mnie był to powrót po pucharze, gdzie na podobnej trasie równie trudnej słabiej wypadłem, więc fajnie było wyrównać rachunki z torem. Przejazd finałowy w dobrym stylu, z błędem na 18 bramce uciekło mi troszkę czasu, więc wszystko było w zasięgu. Cieszę się z dobrego początku sezonu, ale też wiem, że to jest etap na drodze do celu – tyle na temat swojego występu Dariusz Popiela.

     

    Medal Darka nie był tak do końca niespodzianką, a właściwie wcale nią nie był. Reprezentant Polski od początku sezonu prezentuje bardzo dobrą dyspozycję. Wygrał miesiąc temu zawody w Zjednoczonych Emiratach Arabskich a dwa tygodnie temu był drugi w Rio w Brazylii i teraz w trzecim starcie tego sezonu też stanął po raz trzeci na podium. Przypadek? W tym sporcie nie ma przypadków.

     

    Drugi brąz dla biało – czerwonych w konkurencji kanadyjek jedynek wywalczył Grzegorz Hedwig. Nasz reprezentant musiał uznać wyższość gospodarzy F.Antona i L.Hanika. Grzegorz dobrze się zaprezentował w tym starcie i dał mocny sygnał rywalom zarówno krajowym jak i zagranicznym, iż trzeba będzie się z nim liczyć w nadchodzącym sezonie.

     

    Start oceniam pozytywnie, 3/4 trasy pokonane bardzo dobrze, w końcówce duży błąd przy dojedzie do podjazdu sprawił, że straciłem sporo cennych sekund i zawody skończyłem na 3. a nie 1. miejscu. Start był czysto treningowy, bo nadal jesteśmy w ciężkim okresie treningowym, więc brak świeżości i szybkości nie pozwalają jeszcze na oddawanie bardzo dobrych przejazdów i dobrze, na takie jeszcze przyjdzie pora. Mimo to jestem zadowolony i z niecierpliwością czekam na kolejne starty – podsumował start Grzegorz Hedwig.

     

    My też, bo Polacy pokazują, że trzeba się będzie z nimi liczyć podczas tegorocznych zawodów. Tym bardziej szkoda, że dla niektórych osad ten rok będzie też rokiem pożegnania. Kilka tygodni temu ostatecznie zapadła decyzja, z którą ICF nosił się od dawna. Mowa o wycofaniu kanadyjek dwójek z rywalizacji z Mistrzostw Świata i Pucharów Świata. Z naszej perspektywy to decyzja bolesna, bo do tej pory w reprezentacji mieliśmy świetnych zawodników, którzy w tej konkurencji mocno akcentowali swoją obecność. Dość wspomnieć C2 Szczepański/ Pochwała lub braci Brzezińskich. Niestety brak tej konkurencji w programach choćby Igrzysk, już w Makkleebergu pokazał, że trudno będzie ją nadal wspierać. W Niemczech na starcie stanęło tylko 6 osad. Nasza w składzie: Filip i Andrzej Brzezińscy była ostatnia. Wpływ na to miało na pewno to, że ta osada nie uczestniczyła w ważnych zgrupowaniach klimatycznych w czasie zimy. Jak tłumaczy wiceprezes związku Bogusław Popiela, wynikało to z braku środków.

     

    To nie Związek, ale Ministerstwo Sportu traktuje konkurencje nieolimpijskie tak, a nie inaczej i nie przekazuje wystarczających środków na szkolenie nieolimpijskich konkurencji. Ostatnią imprezą międzynarodową, na którą pojadą reprezentanci Polski w C2, będą Mistrzostwa Europy w Pradze.

     

    Podsumowując zawody w Markkleebergu na pewno powinniśmy być zadowoleni. Oprócz medalistów, z dobrej strony pokazała się jeszcze trójka innych zawodników, która awansowała do finałów: Mateusz Polaczyk był 8. w K1; K.Sztuba zajął 7. pozycję a I.Sztuba był 8. w C1 mężczyzn.

     

    Kolejne starty górali już wkrótce w Liptowskim Mikulaszu na Słowacji 21 i 22 kwietnia.

     

    BSK

    Foto: D.Popiela, J.Żyłka-Żebracki

    • slalom001
    • slalom002
    • slalom003
    • slalom004
    • slalom005
    • slalom006
    • slalom007
    • slalom008

    Sponsorzy










     

    Programy kajakowe

    Program edukacji kajakowej dla dzieci
    www.akademiakajakowa.pl
     


     
    Uwaga kluby kajakowe!
    Program wsparcia dla klubów

     Najczęściej zadawane pytania

     


     

    Obowiązkowy program dla stypendystów
    „Selfie z Gwiazdą Sportu”

     


    Rada ds. Kompetencji Sektora Sportowego

    Komunikat

     

    Kto nas odwiedza

    Odwiedza nas 123 gości oraz 0 użytkowników.